sobota, 30 marca 2013

fun with friend :)

 Kiedy dzisiaj zobaczyłam widok za oknem, nie wiedziałam: śmiać się czy płakać?
Na FB wiele osób żartuje, że choinkę trzeba z piwnicy przynieść, ewentualnie w jajka ozdobić..Ale chyba nikomu już nie jest do śmiechu. No może jedynie zapalonym narciarzom, którzy mogą sobie pozwolić na wyjazd w góry by korzystać z uroków...białej wiosny..
Zakładając bloga, zaczęłam namiętnie wracać do setek, a właściwie tysięcy fotek zrobionych Lenuszce do tej pory. I zatrzymałam się na tych. Bo takie optymistyczne, takie energetyczne, takie słoneczne, że aż się cieplej robi w sercu przynajmniej. Choć ciało marznie nadal.
Jak ja tęsknię już za latem, za tupotem małych stóp na zielonej trawce, za piaskiem z piaskownicy przynoszonym do domu w zakamarkach garderoby Leny. 
Może uda mi się przekazać Wam trochę NASZEGO słońca. Bierzcie i chłońcie :)


opaska: allegro - j_pawlowska
koszulka: Zara
legginsy:Next

 Na początku Lenka subtelnie zaczepiała Nikosia.  Nieczuły na jej podrywy był więc użyła drastyczniejszych środków. Tak! Kobiety dzisiaj nierzadko muszą przejmować inicjatywę :D



  

Po "ataku" dała mu odpocząć. Na krótko. Znowu próbowała zdobyć jego względy ;P





I jaka dumna z siebie!! :D
Pozdrawiamy Was ciepło i optymistycznie. Przecież zima nie może trwać wiecznie!!!!!

2 komentarze:

  1. Po takich zdjęciach od razu się chce lata :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj chce się, chce, a tu zima pełną parą :( U nas przynajmniej w sercu wiosna :D Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń