środa, 29 maja 2013

Szara myszka :)


 Dzisiejsza stylizacja czekała długi czas na swoje 5 minut. Spodnie zakupione na Guga Kids, w użyciu były już nie raz, ale jakoś nie mogło nam się poskładać: a to pogoda nie taka, a to choroba, coś nie grało, coś się gryzło. Po tygodniu siedzenia w domu, nowa energia, nowa inwencja i nic się nie gryzie ;) Kto mnie zna ten wie, że nie cierpię mieszać na sobie zbyt wielu kolorów. Zdarza mi się mocno zaszaleć, wtedy jestem w stanie przeżyć trzy do czterech kolorów. I podobnie mam w kwestii doboru stroju mojego dziecka. Szarą myszką może nie jestem, ale modowym szaleńcem chyba również nie. I w sumie o dzisiejszej stylizacji ktoś mógłby powiedzieć, że za dużo szarego, że na dodatek "całodresowo". Też tak pomyślałam w pierwszej chwili. Jednak po założeniu Lence tego zestawu, uważam, że całkiem fajnie moja SZARA MYSZKA wygląda. No i pod miotłę raczej się nie chowa:) To chyba jedno z wygodniejszych dla dziecka zestawień: luźne spodnie, luźna bluzka, nawet brudu mocno nie widać ;P Można być wygodnie "placozabawowo" ubranym i wyglądać ciekawie, prawda?
Jaki fajny kombinezonik z La mamy i Kury-D wyszedł? Taka integracja po polsku. 
Komin jak widać, ma wiele zastosowań, np podtrzymuje grzywkę w okresie przejściowym, gdy ta leci do oczu, a za ucho wejść nie chce:D Zastosowań komina znamy wiele, ale grzech tu o nich mówić :)












spodnie- La mama
komin, czapa- La mama
bluzka/nietoperz- Kura-D
kurtka- Reserved kids
buty- Zara






















poniedziałek, 27 maja 2013

Anielsko:)

 Po kilku dniach nieobecności wracamy do Was. Lenka jeszcze troszkę zasmarkana, ale gorączka na szczęście minęła. Nie wychodzimy wciąż zbyt dużo, ale dzień był ważny i uroczystość ważna. Pierwsza Komunia kuzynki :) Stąd też strój anielski, elegancki. Prosty, ale w prostocie siła...
Świętowała kuzynka Lenki, ale świętowała też mama:) 
I właśnie dzisiaj przypomniałam sobie, że ten blog miał być blogiem- listem do Lenki adresowanym. 

A z racji dzisiejszego Święta Mamy, do córci mojej słów kilka...
Marzyłam o Tobie wcześniej niż marzą inne dziewczyny, kobiety..
Opiekując się dziećmi innych, byłam szczęśliwa, gdy mylono mnie i nazywano mamą..
W marzeniach widziałam dziewczynkę, uśmiechniętą, ubraną w różowe ( a co tam!) sukienki..
Wyobrażałam sobie spacery z wózkiem. 
Karmienie piersią.
Usypianie. 
Przebudzanie w nocy. 
Godziny spędzone przy łóżeczku. 
Zmienianie śmierdzących pieluch nawet sobie wyobrażałam.
Oglądałam programy, w których uczono jak usuwać ciemieniuchę z małej główki. Czym karmić. Kiedy rozszerzać dietę. Jak stymulować rozwój. Jak chwytać, podnosić, przewracać maleństwo.
Czytałam gazety, w których mówiono co jeść w ciąży, by dziecko było zdrowe. Czego jeść nie wolno. Że głaskać brzuch trzeba, i mówić do niego. Że hormony stresu przechodzą na dziecko. Że mięso znienawidzone jeść trzeba.
I tak sobie marzyłam, że i mnie przypadnie to w udziale. I nagle kiedy już wiedziałam, że jesteś...byłam przerażona...Czy będę potrafiła zadbać o Ciebie najlepiej jak można. Czy nigdy Cię nie skrzywdzę. Czy dopilnuję by nikt obcy Cię nie skrzywdził. Czy nauczę Cię tylu ważnych rzeczy. Czy wychowam na dobrego człowieka. Czy uchronię przed chorobą. Przed całym złem tego świata. Czy dam to czego będziesz potrzebowała. Nie lalki. Nie zagraniczne wczasy. Nie super laptopy, rowery, samochody. Czy dam Ci tyle miłości byś mogła dzielić się nią z ludźmi. Czy dam Ci tyle radości każdego dnia, byś zarażała nią smutnych, których spotkasz w życiu. Czy dam Ci tyle wrażliwości, byś pochylała się nad cierpiącymi, skrzywdzonymi..
I mimo, iż wiem, że już do końca życia, każdego dnia, każdej nocy, będę się czegoś bała, będę drżała o Twój los, życie, zdrowie- zadbam o Ciebie! Wiem, że będę najlepszą mamą jaką można być. 
Miałam to ja wychowywać Ciebie, uczyć, zmieniać w razie potrzeby...a to Ty odmieniłaś mnie..Odmieniłaś mój świat. Chciałabym byś już zawsze po przebudzeniu całowała mnie z tą słodką minką, mówiła: "mami, tam!" wskazując na poduszkę, na której mam się położyć, byś Ty mogła wyleźć na mnie i pospać jeszcze chwilę wtulona:) 
Córeczko! Z okazji Dnia Matki, życzę Ci byś wyrosła na dobrego człowieka. A sobie..? Niczego życzyć już nie muszę. Mam Ciebie i Twojego Tatusia ;)




















 płaszczyk, buty- Zara
sukienka- TkMaxx
opaska- DIY
rajstopy- Calzedonia
 szal- Zara



poniedziałek, 20 maja 2013

Zapach lata..


Kochamy takie słoneczne dni! Niedzielne upalne popołudnie. Niestety u nas zakończone gorączką. Mamy nadzieję, że jak szybko się pojawiła, tak szybko nas opuści. Ponieważ pogoda iście wakacyjna, to zbyt wiele na siebie założyć się nie dało. Tak więc przedstawiamy Wam to "niewiele".
Oczywiście również i my, nie omieszkamy napisać o "Kraków ŁAŁ". Co by nie zanudzać:
SERDECZNE DZIĘKI!!!! 
Za organizację, miłe słowa, uśmiechy. Mnie jako matkę (zakochaną w swym dziecięciu) szczególnie wzruszają komplementy, przejawy serdeczności i miłe gesty w stosunku do Lenki. A każde Wasze:" jaka ona śliczna" to dla mnie osobiście powód do dumy. Jakbym usłyszała:" aleś Ty mądra, ale masz ładne nogi" ;P "Ślady" po KRAKÓW ŁAŁ zobaczycie w kolejnych postach.

A co do samej stylizacji: Lenka ubrana w absolutne minimum w taki upał. Sukienka to w rzeczywistości zwykła koszulka w rozmiarze 110 :)
 




bluzeczka /sukienka :) - Reserved kids rozm. 110
buty- Zara
kapelusz- H&M