niedziela, 12 maja 2013

Ogród doświadczeń i Kiermasz "Mamy dla mamy"


 Dzisiaj odwiedziliśmy Kiermasz "Mamy dla mamy". Spotkaliśmy ( jak się okazało) sąsiadów-> pozdrawiamy Bibi Dreams :) O tym co widzieliśmy, a raczej nabyliśmy -w najbliższych postach. 
Po kiermaszu, który mieścił się w krakowskim M1 przeszliśmy dosłownie na drugą stronę ulicy, by znaleźć się w krainie doświadczeń i poniekąd czarów.. Wyciągnął nas tam "Tati" i przyznam, że w pierwszej chwili pomyślałam, że to nie dla mnie, a już tym bardziej nie dla Lenki. Fizyka, doświadczenia...? Przecież moje dziecko ma 17 miesięcy!!! No i znowu biję się w pierś. Nie widziałam jeszcze mojej córci tak zafascynowanej, pochłoniętej i podnieconej. Lena ma taki "odruch bezwarunkowy"z racji ząbkowania: jak coś jej się bardzo podoba, cieszy, podnieca, to otwiera szeroko usta, które jej się prawie nie zamykają ( wcale nie po mamusi:) i pozwala ślince wyciekać ( to akurat ma również mamusia- na widok pączków z różą :P ). No i dzisiaj kapałooooo, lało się!! :D 
Krakowski Ogród Doświadczeń jest pierwszym sensorycznym parkiem edukacyjnym w Polsce. Pomysł przyjechał do nas z Norymbergi, gdzie od lat działa już taki park. Na terenie kilku hektarów znajduje się prawie 60 urządzeń edukacyjnych  z zakresu optyki, akustyki i mechaniki. Dla dzieci, nawet tak małych jak Lenka, to najlepszy z możliwych Park Rozrywki. Uderzanie w Gongi, Ogniskowanie Dźwięku, dzwoneczki i wiele innych pochłonęły ją bez reszty. Chyba każdy znajdzie tam coś dla siebie. Ja miałam wrażenie, że moje dziecko przy każdym kolejnym doświadczeniu myśli. Ona praw fizyki poznawać rzecz jasna jeszcze nie musi, ale myślę, że to baaaardzo fajna forma spędzenia wspólnie kilku godzin, pełna radochy dla dużych i małych. My zapewne będziemy tam wracać.
No i dzisiaj moje dziecko "na własne żądanie"zostało wrzucone na trampolinę. Ubaw mieliśmy my, Panie z obsługi, a przede wszystkim Lenka :)
Stylizacja na dzisiaj miała być nieco inna, ale co się odwlecze to nie uciecze :) Z racji pogody, wprowadziliśmy trochę własnego słońca. Okularów z wiadomych względów takiemu małemu dziecku nie zakładam, natomiast, jako, że Lena je uwielbia i próbuje regularnie zrywać mi moje, dostała własne, które na chwilę zakłada :D




 












 koszula- Zara
spodnie- Kapphal
tenisówki- Zara
opaska- DIY





6 komentarzy:

  1. Super look i te spodnie :D
    A mina zadowolenia bezcenna :D

    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super miejsce,radość Lenki bezcenna!
    pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  3. W portki takie też bym wskoczyła:) A Lence, mam wrażenie, niewiele do szczęścia potrzeba. Ona wyjątkowa jest z tą pogodą ducha swoją.Oby jej tak zostało!

    OdpowiedzUsuń
  4. A mówiłam Ci, że ten ogród to super sprawa!! Lenka pięknie wygląda, mała modelka! Dzwoniłam bo też byłam na kiermaszu i nie sama, była też malutka Pola!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozdrawiamy również i do nastepnego razu. Bibi Dreams

    OdpowiedzUsuń