wtorek, 11 czerwca 2013

Hush, Hush- miły weekend nasz.. :)

Ilu uczestników Hush Warsaw tyle opinii.. Czytam wiele negatywnych opinii na temat tych warszawskich Targów Mody. Ja nie będę się rozpisywać bo już zapewne naczytaliście się o tym wiele. Natomiast stanę trochę w obronie. Ale od początku...
Nasza Lenka od jakiegoś czasu intensywnie ząbkuje. Intensywnie tzn, pobudki w nocy z jękiem, wiszenie cały Boży dzień na mojej nodze, gorączki i wszystko to czego uniknęliśmy przy pierwszych może 10 ząbkach. Teraz wychodzą m.in. kły. Kogo dziecko ma już te cudowne wampirze zęby wie co to znaczy :) Ponieważ to pierwsza gorączka w życiu mojego dziecka, to spanikowana byłam mocno. Oczywiście wizyta u lekarza, coś przeciwbólowego, coś do smarowania. Koniec. Noc przed Hush'em nieprzespana. Rano stęki, jęki. Zastanawialiśmy się czy w ogóle wyjedziemy. Gorączki nie było. Pakowanie i wyjazd. Już w drodze Lenka nie mogła zasnąć mimo swojej pory, jeść też nie chciała. 
I jak dojechaliśmy na miejsce nagle gorączka. Nie wiem czy z wrażenia czy ot tak ząbki zapragnęły o sobie przypomnieć. Lek. I odpuściło. Ale do tego czasu ja już zdążyłam się mocno zestresować i daleko mi było do czerpania radości z bycia tam, gdzie wielu znaleźć się chciało, a z różnych przyczyn nie mogło.  Stoisk z "dorosłowymi" szmatkami właściwie nie oglądnęliśmy, bo było tego wszystkiego dużo, a szczególnie dużo było ludzi je okupujących:) A nie chcieliśmy przedłużać ze względu na Lenkę. 
Stadion Narodowy jest ciekawym miejscem na takie targi. Mimo wszystko. Sam w sobie stanowi atrakcję zwłaszcza dla przyjezdnych. Parkingi "kryte" przygotowane. Wszędzie obsługa kierująca w docelowe miejsce. Nie było żadnego problemu z trafieniem. Wejście do strefy VIP gdzie odbywała się impreza i...boom! Ludzie, muzyka, muzyka i ludzie. To pierwsze zderzenie z Hush'ową rzeczywistością. Pierwsza rundka po kilku stoiskach dla rozeznania i Lenka woła:" pić". Więc wychodzimy wszyscy , żeby się nie pogubić. Zmiana pieluchy. Pani z obsługi mówi, że nie ma nigdzie toalety z przewijakiem. Na Stadionie Narodowym???? W dzień targów mody dziecięcej???
Nie dowierzamy, zaglądamy. Jest!!!!! Dzięki Bogu to tylko niedoinformowana obsługa. 
Po tych czynnościach wracamy tam gdzie ludzi dużo, ale mniej niż opisują Ci, którzy byli na targach wcześniej. My dojechaliśmy około 15:30 więc pewnie największa fala już za nami. Ogólnie bardzo inspirująco, intrygująco, trochę jakby magicznie, tzn jakby wejść do jakiegoś nieco obcego nam świata. Patrzymy na siebie, czy aby na pewno tu pasujemy. Zszokowani. Zagubieni. Szukamy dzieciowych stoisk, gdzie zapewne poczujemy się bardziej swojsko. Są!! Na samym końcu!
Dużo ciekawych marek, niektóre doskonale znamy, inne widzimy pierwszy raz na oczy. Aż głowa rozbolała. Tylko nie wiem czy z nadmiaru wrażeń i tylu wspaniałości pod jednym dachem w tej samej chwili, czy od głośnej muzyki, która towarzyszyła imprezie. I to zapewne była wada. Nie tylko ze względu na obecność dzieci, nawet tych maleńkich, które to musiały słuchać mix'ów DJ'a. Ale w niektórych miejscach ciężko było usłyszeć co mówią sprzedający. A do tego rozmowy i cała reszta. Głowa jak balon napuchnięta. 
Resztę już oceniamy bardzo pozytywnie. I sprzedających i kupujących i wszystko inne. Dużo ciekawych rozmów, ciepłych słów, uśmiechów dla Lenki, i troszkę nowych znajomości. Zapomniałabym! Kiedy wyszliśmy napoić nasze spragnione dziecię, tuż przed nami zobaczyłam Alicję z Bobofashion. A za nią mamę Ewelajnę. Oj fajne to było spotkanie dla początkującej blogerki, inspirujące, dostarczające wiedzy i nie tylko :) Dzięki Babeczki! :)
Kilka fotek na stadionie i leciałyśmy dalej. 
Dziękujemy wszystkim za miłe słowa, za zainteresowanie, za prezenty.  
Bunny White - zegarek był tak mocno eksploatowany ( również przez PT), że występuje już w dwóch częściach :) Ale bawi nadal. Czekamy z utęsknieniem na rozmiarówkę na naszą drobinkę! 
W sumie nie będę pisała o wszystkich cudnych markach bo miałam się nie rozpisywać... :)
Miło nam było poznać osobiście Kuklo. Bardzo dziękujemy za wszystko!!! :)
A co przywieźliśmy z Hush Warsaw to zobaczycie w kilku kolejnych postach. 
Fotek mamy jak na lekarstwo, bo emocje, zgiełk, lud. Najważniejsze nam było nie zgubić dziecka i go nie zamęczyć :) A część z tej garstki okazało się, że robiona była na przestawionym aparacie. Okazało się dopiero w pokoju, kiedy zgraliśmy zdjęcia na komputer. Ale co tam. Dostaniecie niewyraźne, bo widok rozbawiał każdego przechodzącego. Mała kobietka na zakupach :) 
Tak więc nasze podsumowanie? Czekamy na następny Hush, a do organizatorów zwracamy się tylko z prośbą o wyciszenie muzyki. Głośno i tak będzie. O Was również! :)











7 komentarzy:

  1. Ach, jak cudnie mała z tymi torbami wygląda. Niewiele mniejsza od nich. Bardzo stylowa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że organizatorzy nie przewidzieli takich problemów.
    Powinno być zupełnie oddzielone miejsce targów z moda dziecięcą. Moim zdaniem też mogły być bilety wstępu w symbolicznej cenie. Na pewno mniejszy by był tłum. To zawsze działa.
    wiem coś na ten temat, bo już organizowałam większe imprezy.
    Ja na pewno w następnym roku wybiorę się tam sama.
    Wzięlam wszystkie wizytówki i planuję kupić coś przez neta.
    Ale pomimo że byłam tam krótko to kupiłam sobie co nieco ...
    Lenka ślicznie jest ubrana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie wyglada obładowana torbami :D
    Na poczatku żałowałam,że mieszkam tak daleko, bo u nas w Poznaniu malo sie dzieje w temacie dzieciowym, ale jedno wiem, na targi wybrałabym sie sama bez mojej Niuśki :D

    Pozdrawiamy i zapraszamy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz Mała traktuje takie wyjścia jak rozrywkę, bo dużo do oglądania a do tego dzieci. Jedyny minus to te pierońskie zęby, które nie ułatwiały :(

      Usuń
  4. no boska noo! :)

    http://islandofflove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. super u nas niema takiego HUSH,hentnie bym zobaczyla,i czeman na nowe zdiencia.Serdeczne pozdrowienia -modakruszynki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszamy na następne do Wawy :)
      Pozdrawiamy ciepło :)

      Usuń