wtorek, 16 lipca 2013

Co zabrać na wakacje z dzieckiem? :)


Okres urlopowy w pełni. Jedni mają już za sobą wyjazdy, a w sercu żal, że co dobre szybko się kończy.  Inni, dopiero robią listę rzeczy potrzebnych, pakują walizki i skreślają kolejne dni w kalendarzu. Ci pierwsi ( do których należymy również my) bogatsi są w doświadczenia. Między innymi te związane z pakowaniem. A, że pakowanie łatwe nie jest, zwłaszcza odkąd na świecie pojawia się Mały Człowiek, wie każda Matka. Chcę Wam troszkę pomóc, a może też uporządkować sobie samej doświadczenia przed kolejnym wyjazdem. 
W zależności od rodzaju wyjazdu,  bazy noclegowej, pogody i formy spędzania urlopu każdy robi swoją listę przygotowań i zakupów. Ja nie będę Wam tu pisała o spodniach, majtkach czy szamponie i mydle bo to "oczywista oczywistość". Zresztą jak napiszę o ręcznikach to znajdą się i tacy, którzy uznają to za zbędny balast bo w hotelach ręczniki czekają na swoich gości. I tak pewnie z wieloma rzeczami...
Ja chcę Wam napisać o rzeczach, których albo zapomnieliśmy zabrać na urlop,przeklinając naszą sklerozę, albo zabraliśmy, dziękując Bogu za olśnienie w porę. Oto lista:


RÓŻNE RÓŻNOŚCI:
  • buty pod prysznic- mała obsesyjka Matki Lenkowej- nikogo pod prysznice "obce" nie wpuszcza bez klapków, bo...bleee ;P
  • pieluszkę tetrową do wyścielenia umywalki dla młodszych dzieci lub innego miejsca- TAK, TAK! Czasami umywalka robi za wannę :) Wtedy nie tylko jest higieniczniej, ale i dziecko nie jeździ jak po lodowisku. Przyda się też myjka lub gąbka, choć ja jestem przeciwniczką ze względu na to co może się rozmnażać w takich rzeczach. Wilgoć służy rozmnażaniu żyjątek przeróżnych :)
  • kremy do opalania- owszem, można nie targać wszystkich buteleczek z napisami UVA, UVB, ale możecie się zdziwić ile kosztują takie rzeczy, w miejscach gdzie obecne są słońce i woda. 
  •  basenik dmuchany- przydaje się nie tylko na plaży, coby dziecku para uszami nie szła, z gorąca, a rodzice mieli święty spokój, gdy pociecha tapla się w wodzie wymieszanej z piaskiem w proporcjach 1:1. Może on również służyć za wanienkę dla małego dziecka, którego nie postawi się przecież pod prysznicem. 
  • zamykane pojemniczki do spakowania drobnych przekąsek, obranych owoców itd. Tego właśnie nie zabraliśmy :) Oj przydałyby się, przydały.
  • latawiec- śmiejecie się?? To nie wiecie do czego zdolne jest dziecko, które widzi tureckiego sprzedawcę wyżej wymienionych, krążącego od jednego do drugiego końca plaży z wijącymi się po niebie sznurami latawców...I tu Was zaskoczę: 20 euro zostało w kieszeni, bo Matka Lenkowa już w domu zaplanowała tę zabawę na plaży :)
  • kalosze- nie żeby niezbędne, ale mogą się przydać
  • OKULARY PRZECIWSŁONECZNE- jeśli oczywiście dziecko da je sobie założyć. Nasza Lenka sama zakładała na nochal, instynktownie szukała ochrony od słońca dla oczu. I ja (Wampirzyca ze światłowstrętem) rozumiem ją doskonale :)
  • ręczniki papierowe nawet jeśli nie musicie sprzątać po sobie apartamentów, pokoi itd. Nie wyobrażalna ilość "listków" schodzi przy dziecku. Najlepiej mieć je też w aucie.
  • zabawki do piasku, na placu zabaw jak i na plaży. Dla tych co to dziecko chcą mieć na dłuuugie 5 min.z głowy. No i oczywiście ku uciesze dziecka :D
  • mały termos z wrzątkiem- na plaży niekoniecznie musi być miejsce gdzie wyparzą Wam smoczek, czy łyżeczkę. Poza tym komu chce się iść 100 metrów, kiedy to przyjechał wygrzewać cztery litery na słońcu :) Czasami też nie ma jak podgrzać jedzonka dla dziecka, wtedy wrzątek bardzo się przydaje.
  • chusta- taka do noszenia dziecka. Oj jak ja żałowałam, że nie zabrałam ani jednej z domu. Chyba przez mój wielodniowy ból kręgosłupa zakończony grą na mych kręgach i dyskach  przez Pana kręgarza.
  • ubranko na zmianę pod ręką. Czy to do auta ( polanie herbatką, upapranie jedzeniem, "okupanie" i inne tego typu mniej lub bardziej przyjemne rozrywki. 
  • śliniaczek do auta- coby za szybko nie wykorzystywać punktu poprzedniego
  • lampka nocna, przy której dziecko zasypia lub inne rzeczy, do których dziecko jest przywiązane. Zresztą taka mała lampka ma wiele zastosowań :) Np.żeby mamusia wracająca do łóżka po napisaniu posta o 2 w nocy, nie wybiła sobie dwóch górnych siekaczy w nowym nieznanym miejscu :) My używamy zawsze niani elektroniczej- 2w1.
  • moskitiera do wózka, a czasami również do łóżeczka. Jeśli nie ma w zestawie z wózkiem, można dokupić uniwersalne "za grosze".
  • może się przydać również wózek na kółkach ( podpatrzone u innych cwańszych) do przewożenia całego taboru z/na plażę,
    NA DROGĘ:
  • wiele małych zabawek, które można dziecku wymieniać, gdy do celu kawałeczek, a tu nic nie działa.
  • piosenki do słuchania lub bajki do oglądania: my dziękujemy Bogu za DVD w naszym aucie. Ratuje z opresji!
  • przekąski- dużo i najlepiej różnych. Bo jak dziecko umęczone, to wszystkiego ugryzie po kawałku, ale domaga się następnych rzeczy, jakby to stanowiło rozrywkę samo w sobie podczas długiej podróży
  • pieluchę tetrową lub ceratkę do przewijania- nawet jeśli dostępne są w toalecie przewijaki, zwykle nie ma podkładów. Nie chcemy przecież by nasze dziecko leżało pupencją na miejscu gdzie wcześniej spoczywała inna szanowna...
  • chusteczki, pieluchy czyli standardowe wyposażenie każdej babskiej torebki. tzn każdej matczynej torebki. Ale można spakować za mało, a później kopać w bagażniku :) 
  • drobne na toaletę- zwłaszcza jeśli wyjeżdżacie za granicę.
  • łyżeczkę, słomki do picia- najlepiej mieć pod ręką.
  • organizer- jeśli nie chcecie by wasze auto wyglądało jakby huragan je nawiedził. Kto podróżował autem z przynajmniej jednym dzieckiem powyżej 5 godzin wie co mam na myśli.
  • worki na śmieci- coby skórki od banana nie latały pod siedzeniami, a i na chorobę lokomocyjną mogą się przydać ;D
  • dokumenty, paszporty, dowody osobiste-Europejską Kartę Ubezpieczenia wydawaną przez ZUS 
  • butelkę wody może się przydać również do mycia rąk, itd
  • zapasowy tel. Na wypadek kradzieży lub innych zdarzeń losowych ;P
  • żel antybakteryjny ( do mycia rąk)- dostępne i w wersji dla dorosłych i dla dzieci
  • mała podusia, pod głowę, ale i pod...plecy jeśli ktoś kręgosłup 70-latki posiada w znacznie młodszym wieku :)
APTECZKA:
  • plastry rozgrzewające lub Opokan dla Pana Taty, jakby walizki pakował z gołą klatą i by go zawiało ;P
  • plasterki 
  • środek przeciwgorączkowy i przeciwzapalny,
  • syrop na kaszel,
  • żel przeciw ukąszeniom,
  • maść na poparzenia (słoneczne),
  • woda utleniona
  • gaziki odkażające,
  • środki przeciw komarom, a gdy te nie podziałają coś co pozwoli nie zadrapać się do krwi
  • termometr,
  • urządzenie do wyciągania kleszczy (dostępne w aptece)
  • wapno na uczulenia wszelkiego rodzaju
  • sól fizjologiczna do przemywania oczu dziecka po kontakcie z chlorowaną wodą basenową lub gdy dziecko zapragnie ryć głową po plaży jak kret
I to chyba tyle. Może ktoś skorzysta. A już ja sama zapewne- przed kolejnym urlopem.

A żeby tak sucho i tekstowo tylko nie było, to trochę fotek plażowych dla Was mamy. Teraz trochę wspomnieniowo już niestety :(













Lenka ma na sobie:
kostium-F&F
kapelusz- H&M
okulary- Kappahl
ręcznik- Tesco

19 komentarzy:

  1. Pierwszy raz będziemy się wybierać z dwójką. To dopiero będzie wyprawa i pakowanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My i z trójką jeździmy i z piątką. Niekoniecznie naszą własną:) Dlatego kochamy nasz samochód bez dna :) No i Pan Tata się specjalizuje w pakowaniu babskich walizek, tobołków, gratów :)

      Usuń
  2. pościk przydatny, zdjęcia boskie! :)

    gdzie byliście? :)

    http://islandofflove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw nad Gardą, później Bibione :) Polecam na wakacje z dziećmi. Nad sceptycznie nastawiony PT uznał, że to super miejsce pod kątem dzieci.

      Usuń
  3. heh dłuuuga ta lista :) ale na pewno przydatna, kiedyś skorzystam. Lenka wygląda bosko w tych białych okularach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo. Ona się lubuje we wszystkich "oki" jak je nazywa :D A lista długa faktycznie, a to tylko część niezbędnych rzeczy :)

      Usuń
  4. nam się przyda i to bardzo wyjeżdżamy za dwa tygodnie hurrraaaa !!!
    a Lenka przesłodka :)
    pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że pomogliśmy:) I dziękujemy! :)

      Usuń
  5. Zapraszamy do konkursu dla blogująch mam:
    http://beticco-baby.blogspot.com/2013/07/konkurs.html

    Nagroda: konik na biegunach!

    Nawet ta notka nadaje się do konkursu :d

    OdpowiedzUsuń
  6. Lenka wygląda cudnie :) w sumie jak zawsze , a w tym stroju - mała dama :):)
    a mam pytanko z innej beczki - jaki jest rozmiar u lenki tej katanki z reserved z tego postu http://www.lenkowomi.blogspot.com/2013/05/szara-myszka.html
    Pozdrawiam
    A. Musko

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam do Was zaglądać i patrzeć na przeuroczo uśmiechającą się Lenkę. A to,że ślicznie wygląda to wie każdy ;) Pozdrawiam,Ola

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale mała ślicznota ! Pierwszy raz odwiedziłam Waszego bloga ale na pewno nie ostatni ! Lista rzeczy do spakowania długa ale kompletna :) cały bagażnik dla dziecka a dla nas torba z dresem i szczoteczką do zębów ;)

    http://lulcialula.com/ zapraszamy do nas ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam, chciałabym zaprosić Was do wzięcia udziału w kilku naszych zabawach.
    W jednej do wygrania są bardzo fajne gadżety z bajki Uniwersytet Potworny (bluzeczka, torba sportowa, przybory) na prace czekamy jeszcze 2 dni... W drugim jest możliwość przetestowania ciekawej gry edukacyjnej dla dzieciaczków - zgłoszenia przyjmujemy jeszcze tylko dziś do północy... Trzeci jest konkursem fotograficznym w którym można wygrać śliczny i mięciutki ręczniczek, poduszeczkę lub apaszkę - tutaj jest jeszcze sporo czasu :)

    Nie chciałabym nadużywać Waszej cierpliwości i nie wkleje linków, ale jeśli jesteście zainteresowani, którąś z wyżej wymienionych zabaw to zapraszam na mój profil do bloga "Babylandia". Po boku są banerki konkursowe, więc łatwo trafić na to co Was ciekawi. Jeżeli jednak nie jesteście zainteresowani to z góry chciałabym bardzo przeprosić za tę reklamę...
    Pozdrawiam cieplutko
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  10. młoda jest urocza!!! a w okularach wygląda szałowo!! :) mała dama :)

    pozdrawiamy :)
    annaslaweta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja podziwiwm oj podziwiam rodzicow podróżujących samochodem! nie wyobrazam sobie tego z maluchem. u nas najlepiej sie sprawdza samolot, nawet godzinna jazda autem to katorga:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki za ten tekst. Ja jadę z 5 latkiem bad jezioro i sama nie widziałam co wziąć oprócz apteczki... tak to jest jak się 7 lat nigdzie nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo! to zasłużone wakacje! To gorącego urlopowania w każdym znaczeniu :) Pozdrawiamy

      Usuń
  13. Kasia Furmanka6 maja 2015 14:04

    Świetny wpis. Bardzo pomocny. Moim zdaniem niezwykle ważnym elementem jest dobry środek na komary. Te, które są ogólnodostępne pozostawiają wiele do życzenia - skład pełen chemii! Na stronie www.zielonaochrona.pl można znaleźć idealny środek dla dzieci - skuteczny, bezpieczny i ekologiczny. Mogę polecić z czystym sumieniem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Michał Bojanowalewicz23 sierpnia 2017 14:08

    Nasza córa większa ale neistety bardzo choruje na uszka, musimy jej pilnować i nawet po kąpielach stosować spray Dolphiner do osuszania uszu, bo nie możemy pozwolić sobie na zaleganie wody w kanale, kończy się to infekcją.

    OdpowiedzUsuń