czwartek, 26 września 2013

Teatr Kamishibai- rozwijamy wyobraźnię dziecka :)


Pogoda za oknem barowa. A, że z dzieckiem do baru wyjść nie można, a wieczory coraz dłuższe to dwoimy się i troimy by zorganizować sobie czas. Aby było przyjemnie, edukacyjnie, twórczo i wesoło. Przepędzamy nudę! To chyba dobry moment by przedstawić Wam Kamishibai. Teatr Kamishibai wydawnictwa TIBUM.
Nasz jest z nami już chyba od roku. Dla Lenki to jedna z większych atrakcji. Powiem szczerze: niedobra matka musi go ukrywać. W innym wypadku byłby miętolony od świtu do nocy :)
Pamiętam, że jako dziecko organizowałyśmy np. dla mamy na różne okazje przedstawienia z siostrami. Miałyśmy książkę ze scenariuszami, z podziałem na role, rozstawiałyśmy krzesła, wieszałyśmy na nim koc jako kotarę, i przy pomocy maskotek, pacynek i...palców odgrywałyśmy historyjki, które rodzice z zaciekawieniem oglądali. No przynajmniej udawali... ;P
Pewnie każdy z Was ma za sobą takie doświadczenia. Dlatego kiedy zobaczyłam pierwszy raz Teatrzyk Kamishibai z sentymentem wróciłam do "tamtych czasów", i oczyma wyobraźni ujrzałam, jak moja córcia odgrywa takie teatrzyki dla nas :)

Na początek może krótko czym jest Kamishibai. 
Kamishibai (jap. kami – papier, shibai - sztuka) oznacza teatr obrazkowy lub inaczej teatr ilustracji.
Jest to technika opowiadania, czytania wywodząca się z Japonii, wykorzystująca kartonowe plansze z obrazkami i tekstem (w przypadku wydawnictwa TIBUM - 37x27 cm) oraz drewnianą lub kartonową skrzynkę, – na wzór parawanu z teatrzyków marionetkowych - w której przedstawiane są kolejne fragmenty historii, bajki, opowiadania.


Teatrzyk składa się z "Magicznej Skrzynki" czyli parawanu, do którego wkłada się karty z obrazkami. Każda karta zawiera ilustracje z jednej strony, z drugiej natomiast małymi literkami napisany jest kolejny fragment bajki, który czyta "aktor", oraz mała czarno-biała wersja obrazka, który aktualnie widzą oglądający. Karty są ponumerowane tak, by tekst  tworzył całość. 
Teatr Kamishibai ma wiele form wykorzystania. Stopień trudności bajek przewidziany jest  dla różnych grup wiekowych. 
Nas urzekły już same ilustracje. Bo nie są to standardowe obrazki z bajek, mocno kolorowe, żeby nie powiedzieć pstrokate. Ilustracje pracują na wyobraźnię dziecka, a nawet dorosłych :) Teatrzyk mogą odgrywać nawet dzieci, które jeszcze nie czytają. Tak bawi się teraz Lenka. Opowiada jak potrafi, co widzi na obrazkach:" pieś, nie ma, deść, pak, pak, dzidzi płaczie, mama pacz, dzidzi boli"
Myślę, że taki teatrzyk będzie u nas dłuuugie lata w użyciu jako, że ma wiele opcji zastosowań. Dziecko może samo rysować ilustracje, co rozwija dodatkowo jego wyobraźnię i kreatywność. Samo może tworzyć swoją bajkę. Wydawnictwo ma w ofercie nawet specjalne szablony na których mogą powstawać Wasze bajki. Ale równie dobrze może to być pocięty bristol czy inny sztywny papier.  Można też używać pacynek, nawet tych najzwyklejszych na palce kupionych w Ikei za kilkanaście złotych :) Lub wykonać figurki z masy solnej, modeliny, nabijając je na patyczek do szaszłyków i używając jako pacynek. Można też zrobić ze skarpet własne pacynki :) A zabawa i czas spędzony z dzieckiem zapewne zaprocentuje. 
No i radość i uśmiech dziecka to rzecz absolutnie bezcenna... :) 













                                          
                                              teatrzyk- Wydawnictwo Tibum

8 komentarzy:

  1. Przypomina mi to troszkę bajki puszczane na rzutniku w dzieciństwie :) Mam nadzieję, że uda się odzyskać nasz rzutnik dla mojej córki (niestety rodzice pożyczyli i zaginął....)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny sposób na nudę deszczową!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysł na deszczową nudę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjny ten teatr! Pięknie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja mam wrazenie, ze przez to ze w dzisiejszych czasach prawie wszystko mozna kupic to zabija sie dziecieca wyobraznie, bo skoro skrzynka jest to juz dziecko nie wpadnie na pomysl z czego mozna by zrobic teatrzyk (nie wiem czy dobrze to wytlumaczylam?!) Ja pamietam jak z siostrami same tworzylysmy teatrzyk, tak jak autorka naposala z krzesel i kocy i mysle ze to byla rowniez czesc zabawy, tworczej zabawy. Jednakze uwazam ze ta skrzynka sama w sobie jest ladna...

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudny ten teatrzyk ! Dodaję do listy prezentów dla W.

    OdpowiedzUsuń