niedziela, 13 października 2013

Granat odbezpieczony :)


Przypominam sobie poprzednią jesień, i dwie pierwsze zimy w życiu Lenki. Najgorsze ich wspomnienie jeśli o garderobę chodzi? Dziecko prawie tak "krótkie" jak "szerokie" wpakowane w śpiworki ( to jeszcze pół biedy, mógł być luźniejszy) lub kurtki, które aby grzać, musiały być wielkie, grube. A co za tym idzie ograniczały do minimum ruchy dziecka. Do tego pierwsze kroki, z racji daty narodzin, stawiane przez Lenkę o tej właśnie porze roku. Najczęściej kończyło się to upadkiem, lub niegramotnym poruszaniem, nawet jeśli w domu szło jej całkiem nieźle. Pamiętacie program z dzieciństwa o "Pi i Sigmie"? Ja pamiętam doskonale. I z jednym z tych bohaterów kojarzą mi się małe dzieci poubierane w puchowe kurtki, kiedy za oknem chłód. Ale zupełnie inaczej sprawa ma się w kwestii puchowych kamizelek. Brak rękawów nie ogranicza tak ruchów. Mogą stanowić dodatkowe "grzanie" podczas siarczystych mrozów, nałożone na kurtkę ( płaszczyk) bazę. My mamy kilka w swojej garderobie. 
Dzisiejsza stylizacja, zainspirowana chłodniejszymi dniami jesieni, które chwilowo nas opuściły. Bo kiedy robi się zimno, jak grzyby po deszczu wyrastają na sklepowych półkach ubrania z wzorem norweskim: od legginsów, przez czapki i szaliki, na swetrach kończąc. I w sumie lubię ten motyw na ubraniach, bo przynosi zapach świąt, widok reniferów, przypomina o mroźnych płatkach śniegu tworzących na szybach piękne mozaiki. Legginsy kupione za grosze, potrzebowały dodatku. Ja dobrałam do nich kamizelę puchową, która nie ogranicza ruchów dziecka, jest wyjątkowo miękka. Naszą znalazłam w Tesco. Coraz więcej ubrań dziecięcych jest tam ostatnio godnych polecenia. Natomiast- o czym przekonacie się w kolejnych postach- coraz częściej sięgam po ubrania z działu chłopięcego. Bo "dziewczyńskie" ubrania zwykle są różowe, lub mają obowiązkowo kolorowo-pstrokate naszywki, naprasowywanki itd. Więc i ta kamizelka jest "męska ";P
Podoba Wam się taki jesienno- zimowy look? W zimniejsze dni, pod kamizelkę można oczywiście założyć dodatkowo kurtkę. Nas jednak jesień pieści promieniami słońca...Czego chcieć więcej...? :)

PS. bądźcie czujni. Już wkrótce konkurs- do wygrania jedna z 50 par butów dla mamy :)
Bo matka też człowiek... :D









Lenka ma na sobie:
legginsy- Pepco
bluza- Zara
kamizelka- F&F ( dział chłopięcy)
buty- Zara
Paco i Lola- TkMaxx ;)















9 komentarzy:

  1. ha ha
    Extra zestaw ! właśnie tak ubieram ostatnio Nike ,bardzo wygodnie i fajowo )))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. jak zawsze uśmiechnięta!lubie dzieci w granacie :)
    Maja ma takie same leginsy

    OdpowiedzUsuń
  3. Leginsy świetne, zresztą cały look niczego sobie :D
    Ostatnio tez często sięgam po chłopięce rzeczy, bo dziewczęcy róż mnie odrzuca :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne legginsy :D zresztą cały look niczego sobie, a granat zawsze wygląda fajnie :D
    Ostatnio też kupuje niektóre rzeczy dla mojej Sofie z chłopięcej kolekcji,

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zestaw
    dziewczynki maja lepiej nie dosc ze tyle ciuszkow dla nich to jeszcze moga "podkradac" chlopakom ;)
    A my zapraszamy do nas www.babyciuszkolandia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Getry rewelacja:) Dizisiaj ogładałam mala na Instagramie i powiem szczerze ze na zdjęciach wygląda powazniej:) tzn wydaje się ze ma ze 3 latka, a na filmiku tak sobie jeszcze fajnie po dziecięcemu gada:)

    pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie fajne legginsy z Pepco, chyba muszę się tam wybrać. Lenka wygląda świetnie.
    Zapraszamy w odwiedziny do nas http://lilubabiesfashion.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń