piątek, 29 listopada 2013

Coraz bliżej święta...- winter coats & Outerwear part.3


Przygotowujemy się do urodzin Lenki, tak więc będzie króciutko. Klimat świąt chcemy czy też nie, czuć już dosyć mocno. Sklepy, galerie handlowe, wystawy, ulice obwieszone świecidełkami, choinkami, bombkami. Chwyt marketingowy idealny. Przecież w takiej cudownej atmosferze zawsze człowiek wyda więcej niż ma w portfelu :) Mnie natomiast cała ta otoczka świąt, bez względu na to czy to komercja czy też nie- nie przeszkadza ani trochę. W okolicach świąt na półki sklepowe wjeżdżają hurtowo ubrania w kolorach czerwieni, zieleni, srebra i złota. I osobiście bardzo lubię małe czerwone sukieneczki i inne tego typu "świąteczne" ubranka ( pomijając stroje św. Mikołaja, śnieżynki itd :).  
Dzisiejsza stylizacja przynosi na myśl ten świąteczny klimat, rozleniwienie, i przede wszystkim najbardziej przepełniony ciepłem i rodzinną atmosferą czas w roku. Podobne spodnie wypatrzyła Lenkowa mama dla siebie. Więc kiedy wypatrzyłam te w rozmiarze mini, wiedziałam, że będą idealne dla Lenki. Do tego płaszczyk, w odcieniu czerwieni, który baaaardzo pasuje Lence. A żeby nie było czarno- czerwono jak w piekiełku choć i takie połączenie jest dobre, to wybrałyśmy szare dodatki: sweterek, czapę i szalik. A spinkę Lenka przypięła sobie sama. I okazało się, że nie tylko świetnie to wygląda, ale i doskonale trzyma osuwający się na oczka berecik :)
Wracamy do urodzinowych przygotowań, a Was zostawiamy z fotkami naszego Skarbcia :)











Lenka ma na sobie:
płaszczyk - George
spodnie- F&F
koszula- Zara
kardigan- Reserved kids
czapka, szalik- Pepco
spinka- Kubazu
buty- Zara
rękawiczki- SH









21 komentarzy:

  1. Przeslicznie!!! Widze ze mamy podobny gust ;-) Naprawde super dobierasz jej ubranka. Ja osobiście nie lubie kolorowo i wesoło wszystko ma do siebie pasować i tyle. Rewelacja!!! Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba :* Po to się "upubliczniamy" aby ktoś mógł zaczerpnąć :) Nasze stylówy nie są może jak z "żurnala" bo nie taka jest nasza codzienność. A nią od początku chcemy się z Wami dzielić :) Pozdrawiamy :)

      Usuń
  2. Jak jej pięknie w czerwonym!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! Właśnie też ją uwielbiam w czerwonym, a ten płaszczyk jeszcze taki żywy mocno jest :)

      Usuń
  3. Przepraszam ze pytam ale musicie duzo zarabiac ze tak stroisz córczke tym barfziej ze kiedys pisalas ze nie chodzi dwa razy w tym samym ciuchu. Zazdroszcze ci tez bym tak chciala ale niestety nie kazdemu sie powodzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie trzeba zarabiać kroci żeby brzdąca ładnie ubrać. Zwłaszcza w pierwszym roku życia Lenki ubierałam ją głównie w SH i na allegro. Nawet nie z oszczędności, a dlatego, że można kupić coś, czego na sklepowej (polskiej) półce się nie znajdzie :) Nie pisałam, że nie chodzi drugi raz w tym samym ciuchu, tylko nie pokazywałyśmy stylizacji dwa razy z tym samym ciuchem. A stylówy w tyg.są max 2. Np. koszula z tej stylówy kupiona była za 32zł na wyprzedaży, jak Lenka miała 9 miesięcy około, i nosi do dzisiaj :) Wtedy rękawek podwinięty, teraz o cm za krótki ale pod sweterek nie przeszkadza :D Dziękuję za ten komentarz, bo jest bardzo cenny. Bo o to mi chodziło. Stworzyć miejsce i stylizacje, gdzie pokazuje się tanie ubranka ( oczywiście "taniość" jest pojęciem względnym) które w całej stylizacji dają wrażenie, że ma się duzioooo $ :) A płaszczyk np kupiony był za 10 zł na allegro. Trza tylko polować :D
      Poza tym można też sprzedawać ubranka po dziecku i za to kupować kolejne. No i dochodzą też prezenty ubraniowe :) Chyba posta napiszę na ten temat, bo nie sposób wszystko w komentarzu zmieścić :) Pozdrawiamy

      Usuń
    2. Ładne ubranie dziecko to nie kwestia kasy !!! a gustu ))) I umiejętności mamy w poszukiwaniu i kombinowaniu Tak jak napisała Mama Lenki !!!

      Usuń
    3. Widze ze tyle się napisałam i szybciej mi padł komp niż zatwierdzilam ;-( A wiec od początku: Mi także wszyscy mowią ze chyba mam duzo kasy bo małą tak stroje. Niestety to nie jest tak po pierwsze trzeba miec gust jak juz kiedyś pisałam nie ubieram dziecka w kawiaty kropki i paski bo dziecku tak pasuje. Wszystko staram się odpowiednio dobrac aby komponowało się w całość Buty kupuje tylko białe czarne rózowe uniwersalne kolory, aby łatwiej mi było ubrać małą. Podobnie z rajstopami. Juz nawet Pan sie smieje na bazarku jak mowie poprosze białe rajstopki to on - wiem, wiem tylko bez ślaczkow ;-) Znam osoby naprwdę z pełnym portfelem którzy nie potrafią ubrać dziecka -co z tego ze sa same firmówki jak nic do siebie nie pasuje. A ja raz dostane cos od brata z Angli raz dadza rodzice jakąś kase i coś fajnego kupię. Oczywiście dużo na wyprzedażach i o rozmiar wieksze. I takze na allegro. Naprawdę można! Pozdrawiam Ania

      Usuń
  4. Oj chyba musze patent z spinka zgapic choc juz kiedys w jednej czapie uzywalam wsuwki jako trzymacza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, patent ze wsuwką to przez babcie nawet stosowany ;P Spinka dodatkowy urok ma :)

      Usuń
  5. Masz rację Dziecko można stroić za na prawdę niewielkie pieniądze, tylko trzeba mieć chwilę czasu, żeby wyławiać perełki w SH lub na all, ja często tak robię. Pozdrawiam i zapraszam do siebie, dopiero zaczynam, jest nie tylko o modzie ale o radościach i troskach związanych z macierzyństwem. http://zywalaurka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. A dodatkowo jak się ma wizję look'u to szuka się konkretnej rzeczy więc zajmuje to moment. Trzeba tylko pamiętać o końcu licytacji i tu ze mną gorzej ;P Pozdrawiamy

      Usuń
  6. super połączenie i faktycznie i my już czujemy powoli magie tych świąt już prawie grudzień więc powoli ustrajamy dom :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już zaczynam o tym myśleć. A co tam! Trzeba sobie szarówkę jesienno- zimową jakoś ubarwiać :)

      Usuń
  7. Wyglada jak śliczna mała "mikołajka" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! W sumie to mój osobisty prezent na mikołaja 2 lata temu :)

      Usuń
  8. Jaka ślicznotka. Berecik piękny, u mnie w pepco takich nie było :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One schowane gdzieś "na tyłach" były u nas, pod innymi czapkami, jeszcze ostatnio je widziałam :)

      Usuń
    2. a w jakiej cenie są te bereciki?

      Usuń
  9. czy ten płaszczyk kupiłaś używany??? Jest śliczny, uwielbiam takie budrysówki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, za chyba 10 zł na allegro :)

      Usuń