piątek, 8 listopada 2013

Urodziny dwulatka cz.1 :)

Jak już wiecie, urodziny Lenki zbliżają się wielkimi krokami. Przygotowujemy imprezę dla rodziny i bliskich.Planuję właściwie od kilku tygodni. Kocham moje dziecko jak nikt inny na świecie :) Nieba bym jej uchyliła. A ten dzień- dzień jej urodzin to trochę jak nasze wspólne święto. Jej- bo jak to napisała Pani Małgosia z Twórczego Zakątka, będzie o rok starsza i moje- bo to kolejne święto, wspomnienie tej chwili, kiedy po 20 godzinach porodu,siłami natury, bez znieczulenia, wydałam na świat to CUDO. Dla tej chwili, tej magicznej chwili, kiedy kładą mi MOJE dziecko na piersi, mogłabym urodzić całą drużynę piłkarską;P To najpiękniejszy moment w moim życiu, i wiem, że jeszcze wiele takich przed nami. Tak więc chciałabym dzień jej urodzin uczynić najpiękniejszym dniem roku, choć staram się, aby "urodziny" miała codziennie :) 
Zastanawiałam się nad przygotowaniem dla Lenki kinderbalu. Pojawił się pomysł zorganizowania go w tzw. kulkolandzie. Ale, o ile chętnie pojawiam się tam z Lenką na krótką chwilę, patrząc jak świetnie się bawi, o tyle nie potrafię sobie wyobrazić urodzin, a dokładnie spożywania posiłków przez dzieciaki w tym miejscu, po czym powrotu do zabawy. Nie oszukujmy się. Z higieną te miejsca niewiele mają wspólnego.
Pani Małgosia poprosiła kiedyś o nasz adres, chcąc wysłać nam COŚ co wywoła uśmiech na naszych twarzach. Pomyślałam, że to pewnie jakaś praca wykonana przez dzieciaczki podczas zajęć. Ja jestem mocno sentymentalna. Składam Lence jak wiecie, różne rzeczy, które zapakuję w piękny kuferek/ skrzynkę/ walizeczkę. Dostanie to od nas na 18-te urodziny. Aby wiedziała, że zawsze była, jest i będzie dla nas baaaardzo ważna. Tak więc w myślach wkładałam już ową pracę do jej pudełeczka z "pępkiem", pierwszym smoczkiem, śpioszkami itd. 
Otrzymałyśmy tajemniczą przesyłkę. Cudownie zapakowaną. A tam taka oto treść :



Bardzo ucieszył nas taki prezent. Zwłaszcza, że przyszedł w kiepskim dniu. 
Już nie mogę doczekać się tej imprezy. Przecież kiedy śmieje się dziecko...śmieje się cały świat...
A wiem, że tego dnia uśmiech będzie dłuuuugo gościł na twarzy Lenki...
Pani Małgosiu!!!
SERDECZNE DZIĘKI!!!!!!!
A już po imprezie relacja... :D

2 komentarze:

  1. Jestem pod wrazeniem zaproszenia
    starannie wykonane, niebanalne
    Choc zupelnie nie znam miejsca to cos mi sie wydaje
    ze Tworczy Zakatek
    tez taki bedzie :)
    A urodzinny Lenki beda pelne radosci i usmiech dlugo nie zejdzie z malej twarzyczki
    pozdrawiamy serdecznie
    i juz dzis zyczymy wszystkiego naj.... co tylko sobie wymarzycie

    Amelka z http://missameliape.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
  2. Miss Amelia, jak zaproszenie się podoba, to tutaj mozna zobaczyć front:-) http://mojeatoto.blogspot.com/2013/11/son-zaprasza.html

    OdpowiedzUsuń