niedziela, 28 grudnia 2014

Rozważna i romantyczna ;)



Lenka, która od początku roku przedszkolnego, nie chorowała jeszcze nigdy i frekwencję ma niemalże stuprocentową, właśnie na święta złapała jakiś wirus.

piątek, 19 grudnia 2014

Frozen Birthday Party- czyli urodziny trzylatki



 Przyjęcie urodzinowe dziecka, zawsze budzi niemałe emocje. Jaki temat przyjęcia, jakie dekoracje, jaki tort, strój wybrać? Co przygotować by nie zwariować...?
To już trzecie przyjęcie urodzinowe mojej córy, które urządzam. Lubię piękne przedmioty. Lubię wyszukiwać rynkowe nowinki. Lubię też mieć...coś czego nie ma ( jeszcze) nikt. Nie po to, by zabłysnąć. Po prostu cieszy mnie posiadanie takich rzeczy, których nie widziałam wcześniej u połowy znanych mi osób. Często nawet, na przekór panującej modzie, wybieram coś innego. Czy to lalka, ubranie czy wózek dla lalek. Nie liczy się nawet, czy innym się spodoba...

Ale nie tym razem...

czwartek, 11 grudnia 2014

(Mniej) szlachetna paczka- czyli komu i czy pomagamy?



fot. national geographic

Do napisania tego posta zainspirowała mnie Monika.
Poprosiła na swoim fanpage'u, aby każdy przelał choćby złotówkę na konto wszystkim doskonale znanej akcji charytatywnej. Jej intencje niewątpliwie były dobre. Sama nie ma chyba zbyt łatwo w życiu, więc chce pomóc innym lub do tej pomocy zainspirować innych.

Kiedy tylko zbliżają się święta, na portalach internetowych, na blogach, fanpage'ach aż roi się od ogłoszeń i apeli o pomoc potrzebującym.
Po tym co napiszę zapewne mnie zlinczujecie. Posypią się pewnie "hejty". Głównie anonimowe.
Być może nawet okrzykniecie mnie zimną babą, którą dopadła choroba zwana znieczulicą. Może nawet porównacie do Ebenezera Scrooge'a, z powieści Dickensa. Zaryzykuję.

wtorek, 9 grudnia 2014

Fajne prezenty dla dzieci vs kiepskie nawyki...czyli czego nie polecamy i dlaczego?

fot. polki.pl

W okolicach Dnia Dziecka, Mikołaja, czy Gwiazdki, zarówno w gazetach, czasopismach, telewizji jak i na portalach internetowych traktujących o dzieciach, znaleźć można tysiące rad: jakie zabawki i produkty wybrać na prezent dla dzieci w określonym wieku. Sklepy internetowe również wprowadzają ułatwienia, kategoryzując:" dla chłopca", "dla dziewczynki", "edukacyjne", "ogrodowe", "kreatywne" itd. 
Dzisiaj nie będę kolejną, która powie Wam, co dla Waszych ( lub cudzych) dzieci na prezent wybrać powinniście. Podpowiem Wam natomiast jakich prezentów nie robić. I nie chodzi mi tu o względy bezpieczeństwa. O rodzaj zabawy. O design. 
Powiem Wam o zabawkach i przedmiotach, których nie polecam, ponieważ efekt ich użytkowania może Was mocno zaskoczyć... 

czwartek, 20 listopada 2014

Kubeczek LOVI 360° - KONKURS




Wiecie pewnie sami, jak skrzętnie dobieram oferty współpracy dotyczące polecania Wam produktów dla dzieci. Wiele ofert odrzucam. Nie chcę zasypywać Was reklamami rzeczy, których nie dałabym mojemu dziecku, w które bym go nie ubrała, lub pokazała Wam i rzuciła w kąt. Zawsze też dziękuję za współpracę, jeśli dotyczy ona produktów, których promowania moje dziecko mogłoby się kiedyś wstydzić. A uwierzcie mi, takich propozycji jest mnóstwo. W "internetach" nic nie ginie, za to mogłabym zginąć ja- gdyby Lena wynalazła kiedyś jakieś zdjęcia lub informacje, jak to testowała produkt x. W czarniejszym scenariuszu, wygrzebaliby to jej sympatyczni nastoletni koledzy, zwijając się ze śmiechu na szkolnych posadzkach.

sobota, 8 listopada 2014

Młode Mamy na etacie, jak Wy dajecie radę?



Przygotowania do Targów FamilyTime idą pełną parą. To dla mnie, Matki (bądź co bądź), po trzech latach wracającej na rynek pracy, wspaniały czas. Z wielu względów. Miałam to szczęście, że mogłam te trzy lata z Lenką być w domu. Był to zdecydowanie najpiękniejszy okres mojego życia. Móc patrzeć na każdy etap jej rozwoju. Na pierwsze przewroty z brzuszka na plecy i odwrotnie. Na pierwsze pełzaki", podnoszenia główki, raczkowania, kroki. Na każdy postęp. Każdy etap jej rozwoju. Nie oddałabym tego za nic w świecie.  Z drugiej jednak strony, czas spędzony w domu, może dosyć mocno frustrować. Trochę może nawet odbierać wolność. A tego nie lubi chyba nikt. 

niedziela, 2 listopada 2014

Daj szczęście innym, nie bądź człowiekiem sukcesu!


>>Istnieje taki kraj przedziwny,
jak świetnie wszyscy wiecie,
gdzie nie wybaczy się sukcesu
bliźniemu za nic w świecie.<<


fot. stripgenerator.com




"Dziwny jest ten świat"...chciałoby się powiedzieć na początku tego wpisu.
Impreza rodzinna. Z tych w rodzaju "u cioci na imieninach". Najczęściej jeden stół dla dorosłych, drugi ( w oddzielnym pokoju) dla dzieci. Te ostatnie zajmują się same sobą. Dorośli prawią. O pogodzie na początek, po kilku głębszych już o polityce, o Heni spod "szóstki". O czymkolwiek. Schodzi na dzieci. I zaczyna się. A bo moja umie to. A mój tamto. A Ala tak pięknie tańczy. Zosia śpiewa.

wtorek, 21 października 2014

Jesień w kolorze nieba...




Jako, że choroba rozłożyła mnie na dobre, dzisiaj pozostawię Was z obrazami.  Przedstawiamy Wam nieco inną Złotą Polską Jesień. Tym razem nie będzie,  złota, musztardy, borda ani butelkowej zieleni. Będzie dużo błękitu i trochę nieba...Abyście nie zapomnieli, że do wiosny już wcale nie tak daleko :)
Przemawia do Was TAKA jesień? :)























płaszczyk- Bows&arrows  |  sukienka/ tunika- Tape a l'oeil |  szal- Kari  | opaska- H&M | buty- TkMaxx  | rajstopy- Calzedonia outlet

wtorek, 14 października 2014

Matka pracująca czyli jak wychowywanie dzieci wybija nam szare komórki...


























Będzie tak szybko, jak szybko toczy się ostatnio nasze życie. 
Wiele fajnego się dzieje. Nie twierdzę, że łatwego.
Organizacja Targów pożera każdą chwilę. 
Kiedy wraca się do pracy po urlopie macierzyńskim czy wychowawczym, każdy sukces cieszy podwójnie. Choćby najdrobniejszy. Każda porażka podwójnie załamuje i zniechęca. 
Kobieta po urodzeniu dziecka- jako pracownik, jakby traci na wartości. Jakby wychowywanie dziecka odebrało jej rozum. Jakby zmniejszyło jej kompetencje. 
A przecież Matki pracujące- bez względu na pełnioną funkcję, stanowisko, zakres obowiązków, zawsze są bardziej obowiązkowe, bardziej pracowite i zorganizowane. Trochę ze strachu ( przed zwolnieniem), trochę z radości ( że wreszcie nie tylko w pieluchach przychodzi im grzebać, a również w dokumentach czasami), z poczucia odpowiedzialności ( za nowego członka rodziny- "zapewnię mu to co najlepsze"), z lepszej organizacji czasu pracy ( przecież musi wykonać swoje obowiązki na czas, bo Maluch czeka w domu/żłobku/przedszkolu) i wreszcie z chęci udowodnienia tym, którzy uważają, że ciąża odebrała lub pokurczyła im szare komórki- że jest dokładnie odwrotnie.
Kobiety! Matki! Pracownice! 
Nie dajcie sobie wmówić, że jesteście mniej warte niż pozostali pracownicy. 
Nie traćcie poczucia własnej wartości- wydałyście na świat dziecko- niech którykolwiek z facetów z Waszego miejsca pracy, przeżyje to co Wy na sali porodowej- wtedy pogadamy o wyższości mężczyzn nad kobietami ;)



Dzisiejszy outfit Lenki to już właściwie "staroć" w naszej szafie. Spodnie mamy od zeszłego roku. Troszkę poleżały w szafie, bo z chudzinki naszej wszystko leci, co dla jej wieku jest przeznaczone, a później jakoś zapomniałam, że jeszcze Wam ich nie pokazywałyśmy tych spodni. Uwielbiam je. Nawet zamierzałam sobie kupić takie same ;) Albo cokolwiek z tej tkaniny, bo jest świetna nie tylko jakościowo ( przeżyła tysiąc prań, rozciągań, wycierania podłóg, zieleni w ogrodzie itd), ale i "dotykowo". Spodenki nie wyblakły, nie rozciągnęły się. Pewnie ponosimy je jeszcze w przyszłym roku, jako krótkie :) Te spodenki znajdziecie również w wersji legginsów, które widzieliście u nas TU. Właściwie chce się mieć wszystko tej marki. Jeśli jesteście w ciąży, lub karmicie malucha piersią, polecam Wam świetne,  bluzy, które pozwalają nakarmić dziecko, zwłaszcza zimą, gdy bardzo łatwo o zapalenie piersi. 
Bluzeczki pewnie już większość z Was zna. Ja uwielbiam. Mamy je z długim i z krótkim rękawem. Czarne, szare, białe. I co takie niezwykłe w branży dziecięcej- jednokolorowe ;)
Kurteczka również zakupiona była w zeszłym roku. Podszyta jest futerkiem, które można odpinać.
Świetna na taką pogodę jak teraz, kiedy rano jest dosyć zimno, a gdy wracamy z przedszkola, termometr wskazuje kilkanaście stopni więcej.  




















Lenka: spodnie- TU  |  bluzka- Kura-d |  kurtka- TU  |  komin- Mammooni  | buty- Zara