środa, 26 lutego 2014

Mother&daughter- rock girls



Mama i córa w skórach. Kiedy będziemy pokazywały się Wam razem, zwykle nie będą to identyczne stylizacje, ale będzie je łączył jakiś element. Tutaj to kurtki skórzane. I wygodne obuwie ;)
Szpilki zakładam niezwykle rzadko, od kiedy zostałam mamą. Bo ani to praktyczne, ani wygodne. Bieganie za dzieckiem wymaga wygodnego obuwia, co dla mnie oznacza płaski obcas.
Ponoć mężczyźni nie lubią u nas takich butów ( że o Moon'ach czy Emu nie wspomnę;). Ale w szpilkach zawsze można mężom, partnerom, kochankom obiad podać ;)
Dawniej nie tolerowałam sukienek, spódnic etc. Ale chyba się starzeję...od kilku lat, są one ulubioną częścią mojej garderoby. Pod warunkiem, że połączone z płaskim obuwiem :)
Można połączyć wygodę z elegancją i kobiecością? Można. Mimo, iż z pewnych atrybutów kobiecości, przy małym dziecku często musimy zrezygnować ( kolczyki, wisiory itd), nie zapominajmy, że jesteśmy nie tylko mamami, ale i kobietami...


















Lenka ma na sobie:
sukienka- H&M
kurtka- Lindex
buty- Naturino
rajstopy- Calzedonia

Mama ma na sobie:
sukienka- Ice London
buty- Conhpol
ramoneska- Reserved





niedziela, 23 lutego 2014

Mother&Daughter :)



 Jako, że doradzacie i motywujecie, abyśmy z Lenką częściej pokazywały się razem, a Wasze zdanie jest dla nas bardzo ważne, więc będziemy się pokazywać częściej. Mama i Córa.
Postaramy się przygotować dla Was co najmniej kilka wspólnych stylizacji w miesiącu.
I zaczynamy mocnym akcentem, mam nadzieję, że podzielicie mój entuzjazm i zachwyt nad tą stylizacją.
Mama i córka w żakardach. Rozkochałam się w tych tkaninach, choć nie są one łatwe. Ani do szycia, ani do noszenia. Dawniej używana najczęściej do ozdoby okien, dzisiaj gości u wielkich projektantów. Kiedy wpadłam na pomysł uszycia podobnych ( nie identycznych!) kreacji dla mnie i Lenki, wiedziałam, że może to zrobić tylko SAPA. Burza mózgów i projekt gotowy ;) Zachwalam Sabinę, nie dlatego, że mi za to płaci, ale dlatego, że chciałabym byście docenili jej projekty, twórczość, profesjonalizm. To projektantka. Nie krawcowa. Szwaczka. Odtwórczyni. Słucha co się do niej mówi. Zanim zdążę wypowiedzieć jakieś życzenie, ona już je zna. Choć nie zna prawie mnie.

Nie mogłam się już doczekać tej stylizacji, i liczę na to, że Wy również, więc kończąc wywód zostawiam Was z obrazami...

Od dzisiaj też, będziecie mogli oglądać nas w obiektywie rewelacyjnego fotografa, ale przede wszystkim fajnego człowieka Tomasza Dziedzica. Kto będzie na Blogersko- Nieblogerskim Balu Karnawałowym, ten będzie miał okazję Go poznać. Będzie bowiem uwieczniał nasze pociechy w strojach karnawałowych ( a dla niektórych to pierwszy raz!). Zmieniamy się dla Was- a Tomasz nam w tym pomoże. Kto widział Lenę w akcji, wie, że robienie jej zdjęć to nie lada maratonik. A "Wujek" Tomek nie tylko daje radę, ale ku mojej zazdrości, czasami ma większy posłuch u mojej pierworodnej niż ja sama ;)  No i pokłady cierpliwości ma niezliczone. Więc jeśli ktoś planuje sesję pociechy ( i nie tylko!) w okolicach Krakowa, to TEN TEGO ;) Dopiero się rozkręcamy :D

PS. Jak Wam się podobają nasze kreacje? :)









Lenka ma na sobie:
sukienka- SAPA
rajstopy- Calzedonia
buty- Rachel Shoes

Mama ma na sobie:
spódnica- SAPA
bluzka kimonowa- SAPA
rajstopy- Calzedonia
buty- CCC 









***post sponsorowany

piątek, 21 lutego 2014

Wściekły róż :)






Szybka stylizacja, choć już dawno o niej myślałam. Początkowo wielką "rosyjską" czapę chciałam zestawić z jasnymi dodatkami. Jednak taki wściekły róż bardziej pasuje do czerni. Wygląda bardziej elegancko, ale i nie tandetnie. Wszystko jest wówczas wyważone, i "w sam raz". 
Tak więc, mamy czapę na wzór tych rosyjskich, polowałam na białą, całą zimę, niestety nie udało się trafić takiej na małą główkę Lenki, więc jak zobaczyłam w SH (!) TĄ, wiedziałam, że musi być nasza. Nieważny był jej kolor ;) Na dodatek kosztowała...1,70zł. Wprawdzie myślałam, że po praniu będzie do wyrzucenia, a nie ubrałabym Lence nic z SH bez ostrego (!) prania, ale okazało się, że przeżyła wszystko.  W sumie cały dzisiejszy look powinien być nazwany "tanie ubranie". No poza butami jedynie. 

Troszkę nas mniej ostatnio ze względu na przygotowania związane z Blogersko- Nieblogerskim Balem Karnawałowym, który organizujemy wraz z kochanymi dziewczynami z mysophie.pl

Mamy już dla Was gotowe dwa posty z serii Mother&Daughter :)
Chcecie? :)














 Lenka ma na sobie:
sukienka- allegro
płaszczyk- "Żyd"
rajstopy- Calzedonia
czapa- SH- 1,70zł :)
kołnierz- Wójcik
buty- Zara