czwartek, 29 maja 2014

...aby Targi były takie, że ŁAŁ...




 Podniecamy się gdy tylko widzimy ogłoszenie o kolejnej edycji bardziej lub mniej znanych targów mody czy designu dziecięcego. Odwiedzamy kolejne i nagle czar pryska.
Bo albo marki nie te, albo kolekcja nie taka, albo ceny, albo miejsce, albo nakarmić dzieciaka nie ma czym, albo przewijaka brak, lub hałas nie z tej ziemi, że delikatne błony bębenkowe małoletniego bliskie są eksplozji. Podobnie jak czaszka. Nie tylko małoletniego.

poniedziałek, 26 maja 2014

Tola ma tablet...

To już nie jest chęć posiadania tego co rodzice.
To nie jest nawet postęp cywilizacyjny.
To normalność. Codzienność. Znak naszych czasów.
Widzieliście już nową wersję elementarza dla dzieci?


Dzisiaj Ala nie ma kota. Dzisiaj Tola ma tablet. 

A, że moje dziecko postępowe jak i Wasze pewnie, to Lena ma Iphone'a Mamy.
No i tak się nim częstuje kiedy zechce. Obsługiwać potrafi lepiej niż ja sama chyba. 
Dbam o niego jak o żaden inny telefon do tej pory. W przeciwieństwie do mojej córeczki.
Jeszcze tylko w wannie nie lądował. 

Ona mi pierwsza pokazała księżyc....





Może chciałaś bym była kimś innym.
Może chciałaś bym inaczej pokierowała moim życiem.
Może chciałaś bym skończyła inny kierunek studiów.
Może chciałaś mieć więcej powodów do dumy.

Może za mało dawałam.
Może zbyt wiele brałam.
Może zapominałam.
Może niewiele dbałam.

Może nie pomagałam.
Może byłam ciężarem.
Może ukradłam Ci wiele.
Może poświęciłaś za dużo.

Wycierałaś zasmarkany nochal.
Ba! Pupsko wycierałaś wątpliwej czystości.
Prawie bez butów do szpitala biegłaś, gdy w pierwszych miesiącach życia odchodziłam.
Zachowywałaś zimną krew, gdy kierownica roweru po przejażdżce z "narzeczonym"wbiła mi się w brzuch.
Oddawałaś ostatnią złotówkę, abym mogła spędzić wakacje tam gdzie tak bardzo chciałam.
Ostatni kotlet. Ostatni ziemniak. Ostatnie siły.

czwartek, 22 maja 2014

Mommy&Daughter - Mokasyny i koszule


Na początku muszę Was przeprosić za częstotliwość postów z cyklu Mommy&Daughter. Mieliśmy mały problem z dograniem terminów z fotografami itd. Lenka jest dzieckiem, które na szczęście jeszcze sypia w ciągu dnia, ale często utrudnia nam to zaplanowanie sesji. Do tego zmienna pogoda, gdzie stylizacja przygotowana na słoneczko, a następnego dni deszcze, burze i temperatury jesienne. Ale teraz już częściej będziecie mogli nas oglądać, niech tylko nadal rozpieszcza nas iście wakacyjna 
pogoda ;)

Co do stylizacji: 
inspiracją stały się błękitne koszule. Moja, w bardzo cienkie paski, a Leni w drobniutką kratkę. Nie dojrzycie tego pewnie na zdjęciach. Koszula wybrana przypadkowo przez Pana Tatę, stała się moją ulubioną koszulą. A reszta to klasyka.

poniedziałek, 19 maja 2014

Po co nam te spotkania blogerek...???!


Spotkanie Mam Blogerek. Matki Blogerki. Matki w sieci. Nazw wiele. Ale najważniejsza jest idea. 
Okazja do poznania bohaterów bardziej znanych blogów. Okazja do spotkania tych, których poznało się już nie tylko w wirtualnej rzeczywistości. Łapsnięcie kilku darów losu. Pojawienie się na liście blogów, która udostępniania jest w sieci, na FB, w relacjach ze spotkania. Kolejni "lubisie". 
Różne motywy dla których zjawiamy się na tego typu spotkaniach. Różne intencje. Różne oczekiwania. Ale jakie to ma znaczenie? Żadnego.

czwartek, 15 maja 2014

Ułaha, rowery dwa!

Za oknem pogoda kiepska, więc to idealny moment, by przeglądnąć oferty i ostatecznie wyposażyć się we własne dwa kółka, jeśli planujemy wykorzystać cudowną pogodę, która już wkrótce zapewne przed nami.
Zakładając, że większość z Was, którzy do nas wpadacie to rodzice, a szczególnie mamy, którym to nie w głowie kaskaderskie wyczyny na swoim dwukołowcu ( ze złamaną nogą kiepsko się karmi, przewija, gotuje, pierze, zbiera zabawki, wynosi śmieci, robi zakupy, wyprowadza pieska ( bądź kotka) a czasami nawet męża ( z pubu) po wieczorze z kumplami, który to wierzył, że z gipsem po pośladek, nie będziesz bawiła się w detektywa... przygotowałam przegląd rowerów miejskich.

piątek, 9 maja 2014

Jołmen ;P



Lubię nasze szybkie, przypadkowe sesje. A dokładniej, lubię fotografować Lenkę w zabawie. Oczywiście mój foto-warsztat pozostawia wiele do życzenia, z czego zdaję sobie sprawę, ale nie jest to wystarczający powód, abym zrezygnowała z łapania tak ulotnych chwil obiektywem aparatu. Im bardziej próbuję ją ustawiać, tym bardziej Lenka "utrudnia" wykonanie jakiegokolwiek zdjęcia. Więc normalny spacer, podglądanie jak się bawi, jak cieszy się każdą chwilą, szczególnie tą spędzoną z najbliższymi jest dla mnie relaksem i wielką radością. A do tego moja świadoma dwulatka, nakłania mnie do robienia zdjęć, pozując ( ale tylko wtedy gdy sama tego chce:) i robiąc słodkie minki przed obiektywem.

środa, 7 maja 2014

Majówka i konkurs :)

Nasze podsumowanie majówki w obrazach :)

I obiecany konkurs.
Do wygrania 3 bony po 50zł  do wykorzystania w sklepie Mavio- moda dla dzieci i mam


sobota, 3 maja 2014

Czy się stoi czy się leży blogerowi się należy?

Moment kiedy bloger zaczyna zarabiać na blogu, staje się niezwykle przyjemnym momentem. Dla niego samego. I niezwykle wkurzającym. Dla innych. Dla hejterów. Dla tych, których boli to, że siedząc w domu, nic nie robiąc, wtapiając się w wirtualną rzeczywistość, nie wstając z łóżka o 6:00 na hasło budzika, i nie dojeżdżając zatłoczonym, zaśmierdniętym "pekaesem" do pracy- na konto wpadają JAKIEŚ- większe lub mniejsze kwoty pieniędzy, szafy zapełniają się GIFTAMI zwanymi modnie "darami losu", a wypady majówkowe i inne mogą nic nie kosztować.
DOŚĆ!