poniedziałek, 26 maja 2014

Tola ma tablet...

To już nie jest chęć posiadania tego co rodzice.
To nie jest nawet postęp cywilizacyjny.
To normalność. Codzienność. Znak naszych czasów.
Widzieliście już nową wersję elementarza dla dzieci?


Dzisiaj Ala nie ma kota. Dzisiaj Tola ma tablet. 

A, że moje dziecko postępowe jak i Wasze pewnie, to Lena ma Iphone'a Mamy.
No i tak się nim częstuje kiedy zechce. Obsługiwać potrafi lepiej niż ja sama chyba. 
Dbam o niego jak o żaden inny telefon do tej pory. W przeciwieństwie do mojej córeczki.
Jeszcze tylko w wannie nie lądował. 

Do tej pory miałam na niego etui "skórzane", zamykane z dwóch stron, aby w babskiej torebce pełnej cudów i dziwów ( przyznajcie się kobitki, że wiecie o czym mówię:) się nie porysował. Spisywał się całkiem nieźle...do czasu.. tzn kilka miesięcy może. Pękła jedna część plastiku. Następnie druga. Telefon obluzowany wypadał z etui przy każdym upadku. 
"O-oł! "- kwitowała Lenka. No trza se było matka telefonu pilnować. Dziecka nie ubiję za te upadki ukochanego dawcy instagramu, za spotkania z różnego rodzaju nawierzchniami...
"No O-oł"- kwitowała mama, oglądając z drżącym sercem telefon z każdej strony, czy aby wyświetlacz nie pękł, co się podobno w tego typu telefonach zdarza. 
No i się zdarzyło, że ktoś postanowił się ulitować nad podstarzałym już narządem pompującym krew Matki Lenkowej.



Nie ukrywam...Drżące dłonie. Dzielenie odpowiedzialności z Panem Tatą, czy aby na pewno powinnam próbować. I bach! Próba generalna. 
Wodoodporny. Śniegoodporny. Kurzoodporny. Wstrząsoodporny. 
A do tego lekki. Zgrabny. Poręczny. I nie toporny. Nie utrudnia też obsługi telefonu dotykowego. 
Mój nr jeden w tym miesiącu.
Z tym etui możecie też cykać fotki pod wodą! 
Wakacje już tuż tuż! :)
Juhuuuuuu!
Kocham Cię Lifeproof i wygląda na to, że miłością odwzajemnioną.
I choć może powiecie, że to drogie etui to...kogo spotkała wątpliwa przyjemność wymiany szybki w telefonie, ten wie, że cena etui to pikuś przy cenie naprawy ukochanego telefonu...

Ps. usiądźcie, rozluźnijcie się, nie musi Wam wcale być żal mojego telefonu. Nie musicie ze skrzywioną miną patrzeć na poniższe fotki. 
My w sumie (jak sadyści) mieliśmy nawet ubaw z tych testów ;D











ETUI- TU


Ten filmik musicie zobaczyć! Choćby dla samych widoków :D







**post sponsorowany















17 komentarzy:

  1. Hi hi mi by się przydał taki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ohoho, widzę, że więcej takich potrzebujących :)

      Usuń
  2. spadłaś mi z nieba z tym etui :) jestem właśnie po wymianie szybek w dwóch aparatach :/ moim i męża

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ałć...i ile taka przyjemność?? :/
      Dobre też przy śliniących się dzieciakach, które traktują nasze ukochane telefony jak gryzaki.. ble ;)

      Usuń
  3. hahahaha jednak! o rany Julek nieźle ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zobaczyłam zakopanego w tym piasku to aż mnie serce zabolało ;p albo ten upadek.

    Ale przyznam szczerze,że nie wiedziałam,że jest taki chroniący przed dosłownie wszystkim wynalazek,super sprawa ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z sercem na dłoni dokonywałam tych męczarni i katuszy. Ale wiem, że mój iphone jest naprawdę bezpieczny :) W sumie też nie miałam pojęcia :)

      Usuń
  5. No nie powiem, zaciekawiło mnie :) Mój Iphone to moja mega miłość, zaraz po dzieciach i M. :) Nigdy żadnego przedmiotu nie darzyłam takim uczuciem :P Oczywiście Zosia dobiera się do niego w każdej możliwej chwili i nie raz już lądował z różnych wysokości na twarde podłoże... Może warto zastanowić się nad czymś takim, zwłaszcza w obliczu sierpniowego wyjazdu nad morze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to polecam, naprawdę i szczerze, bo po pierwsze komfort psychiczny duży, po drugie ja właśnie wyobraziłam sobie piasek na plaży, który się dostaje do tel bo jakbyś o niego nie dbała to piasek jeszcze wszedzie, a po trzecie, cena szybki podobno idzie w setki lub nawet w tysiaki jakieś, więc to naprawdę tanie przy ewentualnej naprawie...no i rozstaniu z ukochanym iphone'em na jakiś czas ;P

      Usuń
  6. fajnie, że taki niezniszczalny, ja zawsze wątpiłam w skuteczność podobnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jestem zaskoczona sama, tym bardziej, że wyobrażałam sobie wielką toporną obudowę. A ona zdecydowanie taka nie jest :)

      Usuń
  7. Chyba każdej mamie przyda się takie etui :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O zdecydowanie! Ja zupełnie już nie myślę o tel i o ile to pierdoła, to komfort psychiczny jest wielki :)

      Usuń
  8. A gdzie mój komentarz??;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było innego od Ciebie. Pod tym postem miał być? akceptowałam wszystkie. Napisz jeszcze raz :)

      Usuń
  9. a ile ta 'przyjemność' za takie etui? I są dostępne na wszystkie modele smartphon'a?

    OdpowiedzUsuń