poniedziałek, 28 lipca 2014

On the beach... :)



Podstawową "szatą", która bez wątpienia powinna zdobić nasze ciało na plaży, są wysokie filtry. 
Kiedy byłam młodsza :P unikałam ich jak ognia. Bo najważniejsza była szybko zdobyta opalenizna. Dzisiaj opalam się już znacznie bezpieczniej. Zwłaszcza, że z upływem lat, skóra coraz gorzej reaguje na słońce, wysusza się i...marszczy :/ Ale o filtrach zapewne wiecie już wszystko. 
A my chcemy Wam pokazać jeden z naszych zestawów plażowych. 

Kto odwiedził jakikolwiek z nadmorskich kurortów wie, jaka rewia mody tam panuje. 
My nie przesadzamy. Ma być wygodnie, ma zakrywać co potrzeba, ale też oszczędzić wylewania hektolitrów potu, no i oczywiście ma być bezpiecznie. 
Moja sukienka, kupiona w Zarze, idealnie sprawdza się na upały. Lubię zakładać ją nie tylko na plażę, ale i po domu. U Lenki, przeznaczona na plażę tunika, którą zakładam jej na kostium kąpielowy, nie grzeje, ale zakrywa co powinna, w zestawie mamy też top na ramiączkach, który zakładamy gdy odchodzimy od plaży. Do tego klapki na piasek, a na dojście na plażę, lub obiad w trakcie plażowania, moje kochane espadryle, pewnie nawet zmiana trendów modowych nie zniechęci mnie do zdzierania ich, jak długo będzie to możliwe. Do tego kosz, który pomieści wiele i jest niezniszczalny, choć wisi w mojej garderobie już chyba trzeci sezon. 
A dla bezpieczeństwa kapelusze i okulary. Lenki nie wypuszczam na słońce bez nakrycia głowy ani na chwilę. W tym temacie zdecydowanie jestem przewrażliwiona i dmucham na zimne. W tym roku też, po przeczytaniu artykułu na temat oczu dziecka, wystawianych na promieniowanie słoneczne  spanikowałam i zakupiłam w ostatniej w sumie chwili, dwie pary porządnych ( aczkolwiek w niezłej cenie) okularów z filtrami ( UV400) i wszelkimi niezbędnymi atestami. Nie polecam Wam kupowania okularów dla dziecka na bazarkach i w przypadkowych sklepach. Zwłaszcza, że nie jest to znacząco niższy koszt ( w Kappahlu kosztowały 25zł, a te zakupione u optyka- 39zł, przy czym przy zakupie dwóch par, na drugą rabat 30% ). 
W najbliższych dniach pokażemy Wam jeszcze wiele urlopowo-wakacyjnych zestawów, ale pojawią się też pierwsze propozycje jesienne.

Niedługo zdradzimy Wam też nasz sekret... :)  Ciekawi? Zaglądajcie na bloga :P



















Leni: kostium- Calzedonia- outlet (18zł!) |  tunika- Bibione | sandałki- TU  |  kapelusz- F&F  | okulary- TU
Mama: sukienka- Zara |  espadryle- TU |  kosz- Click  |  kapelusz - Takko Fashion  | okulary- Ray Ban

10 komentarzy:

  1. Dopiero w takiej stylizacji widać jaka jesteś niesamowicie zgrabna! Pozazdrościć takiej figury przy takim małym dziecku! Pięknie!
    Pozdrawiam/ Asia K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. {czerwienię się} i dziękuję bardzo! :)

      Usuń
  2. Jesteście cudowne. Codziennie czekamy na wiadomości od Was. Udanego wypoczynku;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero zobaczyłam, że pod tym postem nie odpowiedziałam na żaden komentarz :/ Urlop w 100% ;)
      Dziękujemy bardzo! I nadajemy dla Was znowu z Włoch ;)

      Usuń
  3. Ciekawa jestem sekretu :) Cudne zdjęcia, zgrabna jesteś nieziemsko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wytrzymaj Matko Browarna, wytrzymaj ;P
      I nie zawstydzaj! :*

      Usuń
  4. Piękne obie :) Zdjęcia jak zwykle bomba !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy namiar najakies sprawdzone noclegi w Włoszech można prosić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, tylko proszę o info na priv. We Włoszech byłam wiele razy, więc może coś pomogę ;)

      Usuń