sobota, 5 lipca 2014

Printy i ciapki i to COŚ :)


Odkryłam je tak naprawdę dopiero dzięki Lence. Zawsze mi się podobały, ale jakoś to nie był mój styl, a raczej tak mi się tylko wydawało. Może przez to, że zwykle widywałam je w super sportowych wersjach, bardziej dla Panów lub chłopczyc. 

 Pierwsze saszetki zwane też nerkami, bo o nich tutaj mowa, kupiłam dla Lenki. No i przyznam trochę jej pozazdrościłam. 

Przez 1,5 roku, Lena była chuściakiem. Nosiłam ją właściwie wszędzie, biegałam na zakupy, na spacer i na Baby Jogę. Zawsze w chuście, bo tak było mi wygodniej, szybciej, no i łatwiej, gdyż nie wszystkie miejsca przystosowane są dla wózków, co zauważyłam dopiero, gdy zostałam mamą. 
Miałam tylko jeden problem. Torebka. Przez ramię w chuście nie przełożyłam, no bo z Lenką zachustowaną nie było opcji, do ręki niewygodnie, wieszałam więc na ramieniu, torebka wiecznie spadała. Istniała jedynie opcja plecaka, co też niekoniecznie było wygodne i możliwe do założenia, zwłaszcza podczas noszenia Lenki na plecach.
I żałuję, że nie wpadłam wcześniej na taki pomysł- NERKA!!!
Sprawdziłaby się idealnie. 
Na rynku dostępnych jest wiele rozmiarów i kolorów. 
U nas zapewne zobaczycie jeszcze niejedną. 
Ostatnio właściwie tylko w nerkach biegam na spacery z Lenką. Klucze, telefon, pieniądze itd. 
Ręce pozostają wolne. Mój "bagaż" mam na oku. 
Gorąco polecam Wam w okresie urlopów. Tutaj raczej żaden złodziejaszek nie spróbuje wsadzić łapki po Wasze pieniądze...

 Wiecie już, że zakochałam się w nerkach, musicie jeszcze dowiedzieć się kto jest twórcą tego cudeńka.
Agnieszka Oleksiewicz tworzy prawdziwe cuda. W sumie nigdy jeszcze nie spotkałam się z nerkami w takim kształcie.
Aga to prawdziwa artystka. Wystarczy spojrzeć na jej dzieła. Bo to nie są tylko torebki. Tak naprawdę to ozdoba, wykończenie każdej stylizacji. No i dla każdej mamy, dwie wolne ręce są na wagę złota:)
Zastanawiałam się do czego założyć nerkę-kokardkę, gdy pokażę Wam ją po raz pierwszy. I w sumie doszłam do wniosku, że to nie nerkę "dorzucę" do stylizacji, a stylizację do nerki. 
Dlatego też dobrałam do niej zwykłą prostą sukienkę, która pierwotnie była długa :)
Do takiej stylizacji równie dobrze co szpilki, pasują sportowe buty np sneakersy lub high top'y.
Fuksjowe dodatki ożywiają całość.
Leni ubrana jest w legginsy, które osobiście porwała w H&M i oddać już nie chciała. Później przypomnieliśmy sobie, że Tata kupił jej jakiś czas temu czapę z tym samym motywem  :) 
Bluzka- nietoperz uszyta przeze mnie, jako, że żadnej takiej nie mogłam znaleźć w sieciówkach. 
Mój najnowszy Lenkowy look nr 1
:)
Zapraszam Was do zakupu cudeniek Agnieszki Oleksiewicz.
Ja już czaję się na jasną wersję saszetki <3



















 









  

Leni: bluzka- Lenkowo mi:)  |  legginsy, czapa- H&M  |  buty- TU  
Mama: saszetka/nerka- TU  |  sukienka- F&F  |  szpilki- TU |  czapeczka- Stradivarius

14 komentarzy:

  1. Rewelacja figury pozazdrości córciam piękna !!!!!!!!!Strój mamy jak i córci piękny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale komplementów! Dziękujemy bardzo, choć mama to kompleksów ma caaaaaałą masę :) Jak chyba każda z nas :)

      Usuń
  2. Ale pięęęęęęknie!!!! Wszystko dopracowane, w najdrobniejszych szczegółach, podziwiam ludzi, którzy potrafią tak dobierać garderobę. A nerki jeszcze takiej ładnej nie widziałam. Masz rację, że to bardziej ozdoba niż rodzaj torby. A gdzie na żywo można zobaczyć nerki Pani Agnieszki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej śledzić Agę na FB: https://www.facebook.com/AgnieszkaOleksiewiczFashion?fref=ts tam Aga podaje gdzie się wystawia, oraz TU: Warszawa Showroom Bracka 18/21 :)
      Te nerki zdecydowanie przykuwają uwagę :) Pozdrawiamy

      Usuń
  3. Lenka wygląda świetnie :)
    Mamie zazdroszczę figury :D a najbardziej to nóggg <3
    Jakoś mi ta czapka nie leży :P tzn. bardzo Ci w niej ładnie, ale bardziej bym to widziała z trampkami...
    Ale, ale, ale oczywiście każdy się nosi jak uważa :)
    Piękne jesteście i rewelacyjna szminka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lenkę uwielbiam w tej stylowie.
      Mama kompleksów ma moc jak każda babka chyba :)
      Czapki do sukienek jeszcze do niedawna u mnie nie było opcji na takie zestawienie. Ale baaardzo podobało mi się na innych. Rozwijam się i "modowej odwagi" nabieram ;)
      A szpinkę uwielbiam bo: jem, piję, buziaki daję. A ona nadal jest na ustach. Autentycznie! jest aż zbyt trwała, trzeba ją zmywać płynem do demakijażu, ale przynajmniej nie trzeba poprawiać co chwilę. Polecam!

      Usuń
  4. fajne są ;) ale cena tych nerek kokardek zwala na kolana. Szkoda mi wydać 1/3 wyplaty na takie cudo, bo przecież z tego kanapek dziecku nie zrobie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Obie wyglądacie fantastycznie! Świetna sukienka.
    Moja córeczka ma prawie 4 miesiące dopiero, ale chętnie was podglądam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bluzka lenki jest genialna!!!! Sama takiej szukam i nie mogę znaleźć, a uwielbiam taki "ostry" styl :)
    Z jakiego materiału jest ta bluzeczka uszyta?
    Pozdrawiam! Śliczna córa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeju! Ale jesteś zagrana! Pozazdrościć! :) lenka oczywiście świetna stylizacja jak zwykle, a nerka kusi, Ojjj kusi

    OdpowiedzUsuń
  8. ale mi sie podoba ta bluzeczka Lenki!!
    czy szyjesz rzeczy na zamowienie? :)
    pozdrawiam )

    http://artmari-pl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. na złodzieja nie ma rady. zawsze może nam taka nerkę odpiąć

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale czadowo wyglądacie,extra !!
    A takiej figurki to tylko pozazdrościć,Twoje nogi w takich szpileczkach bosko się prezentują ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie się bardzo to nie podoba:/ Po prostu mam skojarzenia ze sportowym stylem. A ta nerka kokarda to raczej według mnie zabawa dla nastolatki i trochę jak przebranie. Nie odbierz tego jak złośliwośc....Twoja figura jest świetna i szpilki!!! A Lenka to po prostu wymiata!!!

    OdpowiedzUsuń