niedziela, 28 grudnia 2014

Rozważna i romantyczna ;)



Lenka, która od początku roku przedszkolnego, nie chorowała jeszcze nigdy i frekwencję ma niemalże stuprocentową, właśnie na święta złapała jakiś wirus.
Na Wigilię do jej ukochanej Cioci oczywiście pójść musieliśmy, ale teraz odpoczywamy w domu i kurujemy się. Nie rzuciliśmy się więc na pierwsze centymetry śniegu, ale zamierzamy nadrobić jak tylko choroba nas opuści. 
Tymczasem pozostawiamy Was z pięknymi kadrami sprzed kilku tygodni. Taką subtelną, różową wersję Lenki lubię równie mocno, co nasze ukochane black&white, które pokażemy Wam już w najbliższych dniach :)
Odpoczywajcie nadal- komu jest to dane. 

Gdzie wybieracie się na Sylwestra? Z dziećmi czy bez? :)


























płaszczyk: F&F  |  spodenki: H&M  |  czapka, szalik, getry ( x2): H&M  |  rajstopy: Calzedonia outlet  | rękawiczki: Claire's  |  buty: Mrugała




9 komentarzy:

  1. Eve Milenna - piękne zdjęcia, super ten konik, moja chrzesnica jest maniakiem konikowym hihi ps. A Sylwek narazie w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) Konik rżał, ale padły baterie i nie da się ich wymienić :/
      Sylwki w domu też bywają fajne ;P

      Usuń
  2. Mała wygląda bajecznie !

    OdpowiedzUsuń
  3. niesamowity strój...uwielbiam takie kolory...córeczka do schrupania :))) jak wy to robicie, że Lenka nie choruje w przedszkolu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie sama nie wiem. Ja dopatruję się zasług w "przewlekłym karmieniu piersią" ;) Innego wytłumaczenia niestety nie mam. Zwłaszcza, że odkąd ona poszła do przedszkola ja byłam chora ze trzy razy i to tak, że myślałam, że zejdę :P
      A ona zdrowa.
      Ja też lubię takie typowe dla dziewczynek kolory :)

      Usuń
  4. Ślicznie wygląda. Na zdjęciach widzę trawę a za oknem śnieg. Szalona ta pogoda...

    OdpowiedzUsuń
  5. Cukiereczek. :) Jak zwykle się powtórzę - Lenka ślicznie wygląda. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaka ona duża, zwłaszcza w porównaniu do tej ze zdjęć z przed roku. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń