niedziela, 4 stycznia 2015

Kosmetyczne must have vol.2


Jakiś czas temu (TU) przedstawiłam Wam pierwszy zestaw mojego kosmetycznego "Must have".
Zmieniła się pora roku, zmieniają się również potrzeby naszej skóry i ciała ogólnie.
Standardowo polecam Wam kosmetyki tańsze i droższe. Ale nawet te droższe, teraz możecie dostać w znacznie lepszych cenach, ze względu na trwające wyprzedaże. 
Ruszamy...




StriVectin SD- silnie działający wszechstronny krem regenerujący i przeciw oznakom starzenia stworzony specjalnie dla cery wrażliwej.



StriVectin-SD™ do skóry wrażliwej:
- widocznie zmniejsza występowanie głębokich zmarszczek, zmarszczek mimicznych i rozstępów
- poprawia elastyczność skóry i wygładza cerę, zmniejsza przebarwienia
- zapobiega odwodnieniu skóry.
Unikalna formuła wzbogacona opatentowaną technologią NIA-114™, sprzyja odbudowie komórek. Jego kojące i nawilżające składniki zapewniają komfort i dobre samopoczucie najbardziej wrażliwej skórze.
Bez zapachu, bez parabenów, nie powoduje zaskórników. 


Moja opinia: podobno krem początkowo przeznaczony był tylko do walki z rozstępami i bliznami. Dzisiaj jego zastosowanie jest znacznie szersze. Ja uwielbiam go za bardzo szybkie efekty: wygładzenie skóry, mocne nawilżenie, i widoczne "wyprasowanie" zmarszczek nie tylko tych drobniutkich.
Wad właściwie nie posiada. Jedyną jest cena, bo krem w standardowej cenie jest mocno nieprzystępny dla wielu. Teraz możecie skorzystać z promocji -60% TU. Można smarować nim zarówno całą twarz, jak i tylko miejsca, na które chcemy kremem podziałać ( zmarszczki, rozstępy). 

 EDP Michael Kors- Sporty Citrus


Jestem maniaczką perfum. Mam milion ukochanych zapachów i dobrze, że jestem typowym krakowskim centusiem, bo trwoniłabym na nie każdą złotówkę ;) Te, są jednym z prezentów gwiazdkowych od PT. Co do zapachów, nie myli się On nigdy. Ten zapach jest idealny, delikatny, ale trwały, nie jest to zapach dla nastolatek. Zresztą co tu dużo mówić. Torebki, zegarki i perfumy MK to ja biorę w ciemno ;)
 

Estée Lauder Perfectly Clean-pianka oczyszczająca 2w1

Perfectly Clean
Głęboko oczyszczająca pianka i maseczka.

Kremowa formuła szybko zmienia się w oczyszczającą piankę idealną dla wszystkich typów skóry. 

Delikatnie usuwa makijaż i inne zanieczyszczenia. Odblokowuje pory. Daje efekt zdrowej, świeżej i promiennej skóry. Można jej używać na dwa sposoby: rano i wieczorem do codziennego oczyszczania twarzy lub dwa razy w tygodniu jako 3-minutową maseczkę oczyszczającą.

Moja opinia: kolejny hit. Najchętniej myłabym nią twarz co godzinę. Daje uczucie świeżości i czystości twarzy, jak żaden inny stosowany przeze mnie do tej pory płyn, żel, pianka. Skóra jest znacząco odświeżona, czysta, świeża. Do tego wystarczy odrobina kosmetyku, dzięki czemu jest on wydajny. Jeśli nie zechcemy myć nim twarzy co godzinę ;)

Teraz dostępny jest w zestawie, w super cenie wraz z innymi produktami i pełnowartościowym kremem Day Wear, który polecałam Wam TU. Przy czym cena zestawu jest sporo niższa niż cena samego kremu w cenie regularnej. 


Algenist- regenerujący krem przeciwstarzeniowy


Kwas alguronowy, odkryty w amerykańskim laboratorium, jest silnie działającym związkiem na bazie mikro alg o niezwykłych właściwościach przeciwstarzeniowych.
Cała gama Algenist zawiera w sobie ten nadzwyczajny składnik, w tym Regenerujący krem przeciwstarzeniowy, który wygładza i ujędrnia skórę.

Rezultaty:
- Odżywia i nawilża pozostawiając cerę pełną blasku
- Przywraca jędrność i sprężystość skóry
- Redukuje głębokie i płytkie zmarszczki
- Zmniejsza widoczność porów
- Wygładza i regeneruje skórę.


Moja opinia: zakupiony w sezonie letnim, kiedy skóra była mocno odwodniona i przesuszona. Co jakiś czas, kiedy moja skóra jest już bardzo zmęczona i potrzebuje mocniejszego wsparcia, kupuję krem przeznaczony do starszej niż moja skóry. Przeprowadzam sobie taką okresową kurację. Ten krem idealnie działa na wysuszoną zarówno upałami i słońcem, jak i mrozem, centralnym ogrzewaniem i klimatyzacją skórę. Krem występuje w dwóch wersjach, z filtrem SPF20 i bez. Wypróbowałam oba, i osobiście polecam ten bez filtra ze względu na konsystencję. Teraz krem zamiast 329zł kosztuje 149,90zł :)


Szczotka Tangle Teezer

Tego produktu pewnie reklamować Wam już nie trzeba. Ewentualnie potwierdzenia skuteczności, jeśli jeszcze należycie do wąskiego grona, które jej jeszcze nie posiada. Jeśli daje radę z moimi włosami, na których zimą od szalika, regularnie tworzyło się "gniazdo", to da radę z każdym włosem :) Przed świętami można je było dostać w drogerii HEBE po 25zł. Podobno promocja ma wrócić tuż po Nowym Roku. Szturmujcie!


Eveline- Tusz do rzęs Big Volume

Nowa, innowacyjna szczoteczka do zadań specjalnych Big Brush idealnie pokrywa grubą warstwą tuszu każdą rzęsę, zapewniając spektakularny efekt i wyjątkowe podkreślenie spojrzenia.
20 rzędów elastycznych włosków ułożonych w różnych kierunkach ułatwia nałożenie tuszu i skrupulatne rozdzielenie, każda rzęsa zostaje idealnie pokryta warstwą głębokiej czerni, bez sklejania i bez grudek,
Zaawansowane składniki aktywne zapobiegające wypadaniu i łamaniu rzęs.


Moja opinia: dowód na to, że tanie nie znaczy kiepskie.  Koszt to ok. 15zł, a wcale nie jest gorszy od poprzedniego, znacznie droższego tuszu, którego używałam bardzo długo. Na razie w zupełności mi wystarcza.


Dr Brandt- krem koloryzujący CC Mat


Pozbawiony substancji oleistych krem CC redukujący połysk, błyskawicznie matujący cerę, kamuflujący zaczerwienienia, niwelujący widoczność porów skóry i innych niedoskonałości.
Krem przeznaczony jest do cery mieszanej i tłustej. Reguluje sebum, matowi skórę, wygładza i nawilża, a także chroni przed promieniami UVA/UVB.


Moja opinia: mój nr 1. Dopiero przy zakupie drugiego opakowania, dowiedziałam się, że to krem koloryzujący, a nie podkład :) W moim przypadku spełniał jednak idealnie funkcję tego drugiego. Ma lekką konsystencję, niby nie jest mocno kryjący, ale sprawia, że skóra po prostu wygląda zdrowo, jakby nie było na niej żadnych niedoskonałości. Co najlepsze, pierwsze opakowanie kupiłam, kiedy byłam mocno opalona po wakacjach we Włoszech, a jednak spokojnie mogę go używać aż do teraz, kiedy po opaleniźnie nie ma już śladu. Idealnie dopasowuje się do koloru skóry. Cena dosyć wysoka, ale podczas wyprzedaży można kupić go za 79zł. Wart swojej ceny!!!

 Peeling gruboziarnisty Perfecta


Aktywny peeling z drobinkami orzecha włoskiego polecany dla osób w każdym wieku, do pielęgnacji cery tłustej i mieszanej. Wyjątkowo dokładnie usuwa martwe komórki naskórka, wygładza powierzchnię skóry, oczyszcza pory i niweluje wszelkie niedoskonałości cery. Zawiera minerały morskie, odżywczy koktajl z witamin E - C - F, a także miód z dzikich kwiatów, który odświeżą cerę i nadaje jej ładny, zdrowy koloryt. 

Moja opinia: używałam już chyba wszystkich możliwych peelingów: enzymatycznych, drobnoziarnistych, gruboziarnistych itd. Ten, stosuje już chyba 10 lat i nie sądzę by miało się to zmienić. Peeling występuje w wersji drobno i gruboziarnistej. Ja zdecydowanie lubię i polecam ten drugi. Idealnie ściera martwy naskórek, skóra jest wygładzona, odświeżona i oczyszczona. 
Dostępny w tubie i w saszetkach. Koszt saszetki ok. 2zł.

Ołówek do brwi  INGLOT


Modelujący ołówek do brwi dostępny w postaci szerokiej kredki umożliwia precyzyjne modelowanie łuku brwiowego i jednoczesne podkreślenie naturalnego koloru brwi. Zawarte w ołówku masło avocado i witamina E nawilżają skórę, a ekstrakt z granatu nadaje właściwości antybakteryjne. Modelujący Ołówek do Brwi dostępny jest w trzech uniwersalnych kolorach. Zawarta w zestawie temperówka pozwala na dowolne ostrzenie wysuwanego rysika.

Moja opinia: jako ołówek, jak dla mnie kiepski, dosyć słabo pokrywa włoski. Jest jednak idealny do gęstych, niesfornych czy krzaczastych brwi. Ze względu na zawarty w nim wosk, idealnie układa i porządkuje odstające od skóry włoski.  

Nie zapomniałam oczywiście o maluchach. 
Tym razem idealny kosmetyk dla dzieci, na jaśnie nam panującą zimę. Mustela Bebe- pełni zarówno funkcję szminki ochronnej jak i kremu ochronnego na mróz. My smarujemy nim zarówno policzki, nosek jak i usta. I co dla mnie bardzo istotne- występuje w formie sztyftu, i tak też się go aplikuje na całą twarz. Nie trzeba brudzić palców, wyciskać na rękę czy grzebać w słoiczkach nie zawsze czystymi palcami. 




Mam nadzieję, że przydadzą Wam się moje typy. Warto skorzystać z aktualnych wyprzedaży i promocji, które niebawem się kończą. 


Ja wciąż szukam jeszcze idealnych podkładów i pudrów do twarzy. Jakie są Wasze typy? Co polecacie?


13 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, wkrótce kolejne "porcje" :)

      Usuń
  2. fajne must have...na szczotkę właśnie poluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, na prezent chciałam, ale tuż po świętach jeszcze ich nie było :/

      Usuń
  3. Już myślałam, że sobie sprawię ten pierwszy kremik, a tu zapas wyczerpany ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Internetowo był wyczerpany już zanim ja kupiłam. Trzeba stacjonarnie sprawdzać :) Jest szansa :)

      Usuń
  4. Świetny wpis,też mam takie swoje małe must have :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dawać, dawać ;) Chętnie skorzystam :) Szczególnie w kwestii podkładów i tego co do twarzy :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ja już też! :) Ona rozczesuje nawet mój "odszalikowy" kołtun na karku :)

      Usuń
  6. Ten krem-sztyft Mustela jest naprawdę fajny:)
    Co do podkładów, ja używam i uważam, że jest warty uwagi z MaxFactora Pan Stik - korygujący w sztyfcie; fajnie się rozprowadza, fajnie kryje, dla mnie idealny do użycia w porannej bieganienie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! bardzo dziękuję, muszę sprawdzić, bo ogólnie kosmetyki Max Factora lubię bardzo, tylko czy taki w sztyfcie nie wysusza skóry, lub nie robi efektu maski?

      Usuń
    2. ciut może wysusza, ale dobry krem pod robi swoje:) i obłędnie pachnie, heh:)

      Usuń