środa, 11 marca 2015

Głupi Rodzic czyli jak przegrać z samym sobą walkę o dziecko podczas rozwodu.




 Stało się. Pan Książę się wyprowadził. Albo Pani księżniczka zapragnęła korony innego królestwa.
W każdym razie z różnych względów, nie jesteście już małżeństwem. Nie mieszkacie razem. Nie macie wspólnych majątków. Właściwie nie łączy Was już nic. No prawie nic.
"Pamiątką" po nieudanym związku są dzieci. Jedyna "RZECZ", której nie żałujesz po tamtym okresie...
Co zrobić, aby dać im żyć? I aby to życie mimo szpagatu w jakim stoją ( jedną nogą w domu matki, drugą w domu ojca) uczynić normalnym?


1. Nigdy nie mów źle o ojcu, bez względu na to jak bardzo zalazł Ci za skórę.
To samo dotyczy nowej partnerki, czy żony ojca. Że jej nienawidzisz- niech wie o tym cały świat, ale nie dziecko. O epitetach jakimi mogłabyś określić TĘ NOWĄ, nie muszę wspominać, prawda?
Stawiasz dziecko w bardzo niezręcznej sytuacji. A nie daj Bóg, jak TA NOWA, którą określiłaś już milionem wulgaryzmów, nie mówi o Tobie źle, przy Twoich dzieciach. Relację z dziećmi masz już posprzątaną. Jak nie dziś, to wtedy gdy dorosną.

2. Nie rób z dziecka gołębia pocztowego. Sama kontaktuj się z byłym mężem. Ustalanie opieki w dane dni, czy przekazywanie przez dziecko Twoich żądań to dla niego ogromny stres. Czynisz go odpowiedzialnym za Wasze wzajemne żale i kłótnie. Wciągasz je w wojnę. Ono chce być nadal dzieckiem. I ma do tego pełne prawo.

3.  Jeśli, któreś z Was, w nowym związku ma dziecko, nigdy nie obrażaj go w obecności swoich pociech. Uczysz go nie tylko braku szacunku do ludzi, ale i do Ciebie.

4. Nie zabraniaj dziecku kontaktów, z nowymi członkami rodziny byłego męża. Czego oczekujesz od dziecka? że podczas dni, w których przypada opieka drugiego rodzica, będzie uciekało z domu? czy zamykało się w swoim pokoju, nie wychodząc z niego? A może powinno obrażać nowego partnera/ partnerkę, narażając się na domowe piekiełko?

5. Nie wypytuj dziecka o to co dzieje się w drugim domu. Jeśli Ci powie, będzie czuło ogromne poczucie winy w stosunku do drugiego rodzica. Do czasu. Bądź pewna, że będziesz przez nie regularnie okłamywana. Boli? No cóż...Sama na to zapracowałaś. Ba! Sama zmuszasz dziecko do kłamstwa. Dla chwili jego świętego spokoju.

6.Nigdy nie każ dziecku wybierać między Tobą, a ojcem. Daj mu kochać Was po równo. Tak, jak to miało miejsce przed Waszym rozstaniem. Inaczej może rzeczywiście odważyć się wybrać. A wybór może nie paść na Ciebie...

7. Nigdy nie opowiadaj przypadkowym znajomym, pracownikom szkoły i wszystkim dookoła, o waszym rozwodzie. Masz przyjaciół? Zwierzaj się im. Dziecko wystarczająco wstydzi się Waszego konfliktu, nie dokładaj mu, opowiadając Pani w szkole jaki to zły jest ojciec, szczególnie w obecności dziecka.
Właściwie chyba nie trzeba o tym pisać. Żadna normalna matka, nie da dziecku powodu do wstydu. No chyba, że ta bez przyjaciół lub ta, której rozwój emocjonalny zatrzymał się na poziomie rozwoju własnej Pociechy. 

Rozwód rodziców jest dla dziecka traumatycznym przeżyciem. Ale możesz mieć wpływ na to, czy z tą traumą dziecko będzie musiało iść przez życie. Każde rozstanie zawsze jest bardzo trudne. Pełne żalu, poczucia winy, wyrzutów. Bądź mądrym, kochającym rodzicem, płacz w poduszkę jeśli tego potrzebujesz, ale niech nie widzi tego Twoje dziecko. Daj mu spokojnie, bez poczucia winy, wejść w dorosłość. 

Tak wiele zależy od Mądrego Rodzica...

3 komentarze:

  1. Mądre rady, tylko z tego co widzę u innych rzadko stosowane, niestety!

    Zapraszam na nowy post:
    http://alanja.blogspot.com/2015/03/shdiy-owe-spodnie-w-krate.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Podsumowując pamiętaj, że "Matka" to czasownik. To coś, co ROBISZ, nie tylko ktoś, kim jesteś. (Cheryl Lacey Donovan)

    OdpowiedzUsuń