środa, 29 lipca 2015

Sałatka z ziemi Włoskiej do Polski ;)



Dzisiaj mam dla Was coś lekkiego. Coś dla ciała. Coś dla smakoszy. I wielbicieli włoskiego WSZYSTKIEGO.

Zacznę od tego, że nie cierpię szynki parmeńskiej. Po wymianach we Włoszech, gdzie moja włoszka karmiła mnie namiętnie tym rodzajem włoskiego rarytasu, prosciutto di Parma zbrzydło mi na długie lata. 

Natomiast w tej wersji mogłabym je jeść kilogramami. 

Nie cierpię też mieszania owoców z mięsami czy wędlinami. To znaczy tak mi się wydawało. Ale uwierzcie. To połączenie ( i kilka następnych, które Wam pokażę) są....jakby to powiedział Makłowicz BEEEEELLLIIISSSSIMO!




Składniki:
- mieszanka sałat lub sałata lodowa
- szynka parmeńska
- melon
- ser feta
- opcjonalnie pomidorki koktajlowe
- maliny lub truskawki do dekoracji
- listki mięty 
- ocet winny/ jabłkowy
- oliwa z oliwek
- miód

Roboty jest na 5 minut. Jeśli nie robicie przy tym zdjęć na bloga ;P
Na sałatę wykładam szynkę parmeńską, którą podsmażam lekko na patelni tak by była chrupiąca.  
Dodaję ser feta, melona pokrojonego w kostkę, pomidorki koktajlowe ( opcjonalnie) i listki mięty. 
Sos przygotowuję z oliwy z oliwek wymieszanej z octem winnym/ jabłkowym, do tego dodaję miód, który najlepiej rozpuścić w ciepłej kąpieli ( wersja na szybko: wstawić na kilka sekund do mikrofalówki ;) 
Dekoruję malinami lub truskawkami. Gotowe!
Smacznego!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz