środa, 30 grudnia 2015

Jak zrobić hollywoodzkie fale, na opornych włosach?



Masz proste, zupełnie niepodatne na kręcenie włosy? Właściwie, zrobienie fryzury a la gwiazda Holywood pozostawało tylko w sferze marzeń? Jest na to rada! Właśnie Ci ją zdradzam!


1. Ochroń przed ciepłem. 
Nawet najbardziej gładkie włosy, proste kołki, nawet te naturalnie błyszczące jak spod prostownicy wyjęte, pod wpływem gorąca i środków utrwalających skręt, zaczyna się puszyć. Co daje efekt bardziej zniszczonych włosów niż w rzeczywistości. Nie chcesz przypominać napuszonego zwierzaka, nałóż środek chroniący przed skutkami wysokich temperatur. Przetestowałam już milion takich środków. Żadne pianki, lakiery itd nie dały takiego efektu, jak delikatny olejek arganowy, aplikowany na wilgotne lub suche włosy. Ważna zasada: Bez względu na rodzaj włosów: suche czy przetłuszczające się- nakładaj olejek jedynie na końce, rozcierając kilka jego kropli na dłoniach, następnie "wgniatając" we włosy. 

2. Nie używaj pianki do włosów ani żelu. Pierwsza napuszy włosy, drugi sklei, aby po rozczesaniu napuszyć.  Robiłam to zawsze, wychodząc z założenia, że moje baaardzo oporne włosy potrzebują miliona środków, aby fale się utrzymały. Nic podobnego!

3. Nie rozczesuj ciepłych włosów.  Daj im chwilę, aby mogły wystygnąć. Możesz loki zawinąć w ślimaczki i podpiąć wsuwką, jeśli Twoje włosy są super oporne. 

4. Nie lakieruj włosów, a jeśli musisz, to sprawdzonym lakierem, który nie skleja włosów i po którym loki pozostają miękkie. W innym wypadku włosy będą wyglądały jak mokre strączki, a gdy spróbujesz je rozczesać, na głowie pozostanie fryzura a la wściekły Szopen ;P

5. Nigdy nie kręć loków "do środka" ( w kierunku twarzy), a na zewnątrz. To również był błąd który popełniałam. Włosy zakręcone do środka, zwijają się jak małe "żydowskie" loczki u rabinów. Nawet jeśli je rozczeszesz, za chwilę z powrotem zwiną się w "pejsika". Jeśli loki zakręcisz odwrotnie, będą się ładnie rozdzielać, tworząc fale zamiast pejsów ;)

6. Ostrzyż się! Tak, tak. Znajdź dobrego fryzjera, który przygotuje Twoje włosy do wykonywania fal. Ja jak ognia unikałam cieniowania włosów, jako, że miałam kiepskie wspomnienia z tego typu strzyżeniem. Dopiero Daria udowodniła, że nie muszę tracić ani na długości, ani objętości ( o dziwo!). Wręcz przeciwnie, dobrze wycieniowane włosy ( właściwie chyba nazywa się to inaczej) nie tylko zwiększą objętość Twoich włosów, ale i pozwolą falom układać się naturalnie. Ważne, abyś nie dała sobie zrobić "pazurków" po całej długości włosów. Wygląda to tak, jakbyś miała "odrośniętą" mniej więcej do linii żuchwy grzywkę, a później delikatnie przy końcach wycieniowane włosy.

7. "Zamknij" fryzurę pastą. Jeśli nie masz dobrego lakieru, który nie sklei włosów, użyj pasty. Nałóż niewielką jej ilość na dłonie, rozetrzyj jakbyś wsmarowywała krem, a następnie wgniataj w loki. Pamiętaj, nabierz lepiej mniej kosmetyku, zwłaszcza jeśli nie masz czasu na ewentualne mycie włosów ;) Pasta utrwali skręt, ale też fajnie rozdzieli loki. Loki będą miękkie, nie sklejone.

Mój "Step by Step":
1. Umyj włosy, nałóż odżywkę. Odkąd nakładam odżywkę również na skórę głowy, a nie tylko na pozostałą część włosów, przetłuszczają się znacznie wolniej. Pewnie działa to podobnie jak sebum na twarzy. Jeśli skórę wysuszysz, nadprodukuje ona zaraz sebum z nawiązką. 

2. Nałóż na dłoń kilka kropli olejku arganowego, rozetrzyj w dłoniach, a następnie wetrzyj w końce włosów. 

3. Włosy susz chwilę ( głową w dół), a następnie dosusz "wyciągając" je na szczotce. Nie będą się puszyły, domkniesz w ten sposób łuski keratynowe włosa, uzyskasz efekt jak od fryzjera :)

4. Kręć pasma na lokówce lub...prostownicy. Podobno bardzo dobre są lokówki "stożkowe", ja używam lokówki Babyliss i spisuje się bardzo dobrze. 

5. Podobno im grubsze pasma, tym większe fale ( przy drobnych pasmach mają wychodzić drobne loczki). Ja jednak przy moich opornych włosach, wolę "nabierać" mniejsze pasma, ponieważ grubsze nie chcą się kręcić, musiałabym je trzymać bardzo długo nawinięte na lokówkę, a przecież jako matka, nie mam na to czasu :)

6. Daj włosom wystygnąć, możesz podpiąć je wsuwką, jeśli Twoje włosy są cienkie ( zawiń w rulonik i podepnij).

7. Możesz poprawić dowolne pasma, jeśli lekko się rozprostowały lub widzisz, że konkretne pasmo potrzebuje poprawki. Drugie "kręcenie" mocno utrwala skręt.  Wywiń pasma, które znajdują się najbliżej twarzy do tyłu. 

8. Nałóż na dłonie niewielką ilość ( wielkości połowy najmniejszego paznokcia) na dłonie, rozetrzyj, a następnie "wgnieć" delikatnie w loki. Pasta ładnie podkreśla loki, a po rozczesaniu nie puszy się i nie matowi włosów. 

A wy jakie macie sposoby na swoje loki? Jakich sprzętów i kosmetyków używacie?


Ps. jeśli ktoś jeszcze nie widział moich loków, zapraszam na Fb i na instagram :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz